Adwentowy Kalendarz Kosmetyczny

Witajcie!!
Jak co roku pokazuję Wam kosmetyczny kalendarz adwentowy.
W tym roku, z małym opóźnieniem,  także przygotowałam dla Was post o tej tematyce. Tak więc wszystkich zainteresowanych odsyłam poniżej. Zobaczcie na jaki kalendarz zdecydowałam się w minionym roku, a także jakie kosmetyczne perełki się w nim znalazły. Miłego czytania.


Po raz kolejny zdecydowałam sie na kalendarz kosmetyczny wypuszczony przez angielski dom towarowy Marks & Spencer. Już kiedyś miałam ich kalendarz i byłam z niego bardzo zadowolona. Zresztą z mojego rozeznania, jest to jeden z lepszych kalendarzy pod względem jakości do ceny. Różnorodność kosmetyków także przyciąga uwagę. Mamy tutaj i pielęgnację i kolorówkę.

 Na początek coś do włosów. Dwa balsamy bez spłukiwania marki Avena oraz Percy & Reed.
Oba balsamy nadają naszym włosom nawilżenie, odżywienie oraz piękny blask. Ułatwiają także ich modelowanie oraz chronią nasze kosmetyki przed wilgocią. Tak więc na kapryśną angielską pogodę te kosmetyki to strzał w dziesiątkę.


Bardzo lubię produkty marki Philip Kingsley, tak więc fajnie, że szampon zwiększający objętość włosów znalazł się w tym kalendarzu. Moim włosom objętość się na pewno przyda. Kolejnym kosmetykiem jaki znalazłam w kalendarzu to kremowy żel do mycia twarz marki Alpha H. Jest on przeznaczony do cery normalnej, suchej oraz wrażliwej. Jego formuła 3-w-1usówa pozostałości makijażu, tonuje naszą cerę oraz przywraca jej naturalny poziom pH. Żel zawiera w swoim składzie witaminę E oraz aloes.


Z kolorówki także trafiło się kilka fajnych kosmetyków. Lakier do paznokci od Nail.Inc kolorze miedzianym, idealnie sprawdzi się w okresie zimowym.  Maskary marki Eyeko należą do jednych z moich ulubionych. Więc super, że takowa znalazła się w kalendarzu. Jest to maskara Lash Alert, która nadaje naszym rzęsom niesamowitą objętość. Matowa pomadka w płynie od Sitla także jest strzałem w dziesiątkę. Kolor jaki mi się trafił to Caramello. Jest to typowy nudziak, brudny róż, delikatnie wpadający w brąz. Myślę, że jest to idealny odcień na zimę.


Bardzo lubię zapach kokosa w kosmetykach. Tak więc masło do ciała o tym zapachu bardzo mnie ucieszyło. Produkt zawiera masło shea oraz olej z migdałów,  które  nie tylko dobrze nawilżają ale także odżywioną naszą skórę.
Spray ułatwiający zasypianie od This Works to produkt kultowy. Bardzo go lubię, często używam, więc bardzo się cieszę, że pełnowymiarowe opakowanie znalazło się w kalendarzu. Spray jest na bazie naturalnego olejku lawendowego oraz rumianku, a jego zapach naprawdę działa relaksująco i uspokajająco.


Rozświetlacze to coś co bardzo lubię. Uważam, że skóra muśnięta nim wygląda zdrowo, ładnie i promiennie. Tak więc super, że i taki kosmetyk znalazł się w kalendarzu. Rozświetlacz ma piękny szampański kolor, delikatnie mieni się na skórze, nie zawiera żadnego brokatu, co mnie bardzo cieszy, gdyż w przypadku tego typu produktów, nadmiar błysku może szkodzić.


Pędzli do makijażu nigdy za wiele, tak więc fajnie, że i taka rzecz znalazła się w kalendarzu. Pędzelek jest dwustronny, mięciutki, idealnie sprawdzi się do nakładania cieni. Czarna kredka to natomiast musy have mojego makijażu. Tak więc na pewno się przyda.


Krem do rąk z 20 % zawartością masła karite od L'occitane to produkt bardzo znany i lubiany. Miałam już go kilka razy i bardzo się  z tym produktem polubiłam. Kremik który znalazłam w kalendarzu to wersja miniaturowa, jednak i tak się z niej cieszę, gdyż będzie idealna do torebki. Kosmetyki marki Filorga także są mi dobrze znane. Lubię ich produkty, tak więc  i ten wielofunkcyjny kremik na pewno mi się przyda.


Bardzo lubię zapachy marki Shay & Blue. Miałam już kilka i zawsze bardzo mi się one podobały. Tym razem w kalendarzu znalazł się zapach White Peaches, który będzie idealny na wiosnę i lato. Zimowy balsam do ust to także kosmetyk bardzo porządny, zwłaszcza zimą. Produkt nie tylko świetnie nawilża, super pachnie miętą, a w swoim składzie zawiera wodę z lodowca. 


Już nie raz Wam wspominałam, że uwielbiam maski do twarzy. Tej od Emmy Hardie  jeszcze nie miałam okazji używać, tak więc cieszę się, że będę miała okazję ją wypróbować. Tym bardziej, że produkty tej firmy cieszą się wielką popularnością w Anglii, i uchodzą za godne polecenia. Maska w swoim składzie ma różową glinkę australijską, której zadaniem jest oczyszczenie naszych porów, a także przywrócenie naszej cerze jednolitego koloru. Zawiera także  kwasy AHA, które delikatnie złuszczają martwy naskórek.  W kalendarzu znalazł się także peeling do twarzy marki Murad na bazie kwasów. Mamy tutaj kombinację kwasów takich jak: mlekowy, salicylowy oraz glikolowy. Których zadaniem jest ujednolicenie i rozjaśnienie naszej skóry.


Wszelakie kremy, zawsze są mile widziane w adwentowych kalendarzach urodowych. W tym, takich produktów także nie zabrakło. Krem na noc, Formula Absolute, o pojemności 15 ml zawsze idealnie się sprawdzi na wyjazdy. Natomiast baza pod makijaż, Autograph, zawsze się przydaje. I to nie tylko od święta, ale także na co dzień, kiedy to chcemy, aby nasz make-up trzymał się w nienaruszonym stanie przez cały dzień.


W kalendarzu znalazł się także  dwa kremy na dzień. Krem marki Pure, ma zapewnić naszej skórze dwunastogodzinne nawilżenie. Natomiast żelowy krem z Nuxe zawiera wyciąg z kwiatu jaśminu który pomaga naszej skórze walczyć ze szkodliwymi skutkami szybkiego trybu życia, takimi jak: stres, zmęczenie czy zanieczyszczenie powietrza. Krem zawiera 93,5%  składników pochodzenia naturalnego.


W kalendarzu nie zabrakło także kremu pod oczy. Ten marki Formula Absolute, można stosować także wokół ust. Znalazł się także krem rewitalizujący  na noc marki Ren. Jego zdaniem jest zmniejszenie drobnych zmarszczek, nawilżenie oraz  zwalczenie oznak starzenia się naszej cery.


W ostatnim okienku dwudziestym piątym  (w większości zagranicznych kalendarzy adwentowych, jest 25 okienek) znalazł się krem na noc, do stosowania na szyję oraz dekolt. Ja od pewnego już czasu stosuje specjalne produkty na te części ciała. Skóra na szyi i dekolcie bardzo szybko się starzeje, więc należy o nią dbać, tak samo jak o twarz. A prawda jest taka, że wiele z nas o tym zapomina. Oczywiście nie trzeba od razu kupować specjalnych kremów, można używać tych, które codziennie stosujmy na twarz. Najważniejsze to pamiętanie o tym.  Krem, który znalazłam w kalendarzu, zawiera retinol oraz witaminę A. Jest to produkt pełnowymiarowy, co mnie bardzo cieszy, gdyż uważam, że w tego typu kalendarzach, ostanie okienko powinno być najlepsze pod względem zawartości.


W ostatnim okienku oprócz kremu na dekolt znajdował się także bon ze zniżką 20% na produkty kosmetyczne w sklepie M&S. Super pomysł! Jeszcze go nie wykorzystałam, jednak jego ważność jest dość długa więc myślę, że niebawem go zrealizuję.

I tak przedstawia się cała zawartość kalendarza M&S. Jestem z niej bardzo zadowolona, głownie dlatego, że mamy tutaj bardzo szeroki przekrój kosmetyków. Od kolorówki po pielęgnacje, a także akcesoria. Fajnym dodatkiem jest także bon zniżkowy, a także to, że marki kosmetyczne, zawarte w tym kalendarzu, są z wyższych półek. Nie mamy tutaj żadnych kosmetyków wątpliwej jakości, czy też kiepskich dodatków w postaci np. papierowych pilniczków do paznokci. Co mnie bardzo cieszy, gdyż to tylko pokazuje, że zawartość kalendarza została dobrze przemyślana. Dodatkowym atutem jest także jego ładny wygląd, który bez wątpienia cieszy oko.
Dla mnie ten kalendarz to był strzał w dziesiątkę i naprawdę umilił mi on oczekiwanie na święta.
A Wy co sądzicie o tej zawartości??
Koniecznie dajcie znać.

Pozdrawiam.
;)


Komentarze

  1. Takie kremy zawsze się przydają. Fajny kalendarz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalendarz super się prezentuje :D Pędzelki do makijażu chętnie bym do siebie przygarnęła :D Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł z tym kosmetycznym kalendarzem adwentowym :) Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam :) Super zestawienie kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kosmetyczne kalendarze adwentowe królują już od kilku lat. Bardzo je lubię, i co roku z utęsknieniem czekam na 1 grudnia aby móc zacząć otwierać kalendarz :)

      Usuń
  4. Dużo świetnych produktów. Ja W ostatnim nie mialam kalendarza ale w tym koniecznie bede musiała jakis nabyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! To naprawdę fajna sprawa, i jest to tez taki umilacz jeśli chodzi o oczekiwanie na święta Bożego Narodzenia :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda, zawartość jest naprawdę godna uwagi :)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Nowości Kosmetyczne No7

Kwietniowy Glossybox - Edycja UK

Lutowy Glossybox - Edycja UK