Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2020

The Body shop - Smoky Poppy Seed Scrub

Grafika
Witajcie!! Kosmetyki marki The Body Shop należą do jednych z moich ulubionych. Była to też pierwsza firma kosmetyczna jaką odkryłam po przyjeździe do Londynu. Miało to miejsce dobrych kilkanaście lat temu, a moja miłość do tych kosmetyków nadal trwa. Uwielbiam The Body Shop za szeroki asortyment, piękne zapachy, przystępne ceny a także częste promocje. W swojej łazience mam kilka produktów tej marki i muszę przyznać, że chyba nie miałam od nich kosmetyku, który by mnie rozczarował. Oczywiście są produkty które bardzie lubię i po które częściej sięgam, jednak generalnie rzecz biorąc wszystko co od nich stosowałam przypadło mi do gustu. Jak nie raz już Wam wspominałam, peelingi do ciała to jedne z moich ulubionych kosmetyków. A ponieważ  wiosna rozgościła się u nas już na dobre, a co za tym idzie dni coraz cieplejsze, tak więc pora zacząć przygotowywać nasze ciało na większą ekspozycję. A nic tak dobrze nie wpływa na wygląd skóry jak dobry peeling, który pomoże nam pozbyć się

Jo Malone

Grafika
Witajcie! Jo Malone to jedna z najbardziej luksusowych brytyjskich marek kosmetycznych. W swojej ofercie mają kosmetyki pielęgnacyjne, perfumy, świece a także zapachy do domu. Jak na markę luksusowa przystało nie są to tanie kosmetyki, jednak muszę Was zapewnić, że są one warte swojej ceny. Do najbardziej znanych produktów tej marki należą perfumy, których zapachy są naprawdę piękne i unikatowe. Obecnie w ich ofercie znajduje się 47 nut zapachowych, które pozwalają stworzyć około 400 wyjątkowych konfiguracji zapachowych.  Kilka razy miałam okazję testować ich perfumy i muszę przyznać, że są one naprawdę wyjątkowe i na długo pozostają w pamięci.  Aktualnie posiadam produkty Jo Malone są to: świeca, krem do ciała oraz żel do mycia.   W tym żelu do mycia ciała i rąk zakochałam się od pierwszego powąchania. Połączenie zapachu bergamotki oraz ogórka daje  niesamowite orzeźwienie i pobudzenie. Jest to idealny produkt na ciepłe, upalne dni. Uwielbiam po

Moja kolekcja perfum cz. II

Grafika
Witajcie! Dzisiaj zapraszam na kolejną odsłonę mojej małej kolekcji perfum. Jeśli ciekawi Wam jakie jeszcze zapachy goszczą na mojej toaletce, to zapraszam Was do dalszej części posta. Dzisiaj na tapetę bierzemy pięć zapachów, które bardzo lubię, jednak plasują się one znacznie poniżej mojej niezawodnej czwórki o której pisałam Wam tutaj (klik).  - GUERLAIN - METEORITES Twórcą tych kwiatowo - drzewno - piżmowych perfum, które zostały wydane w 2018 roku, jest Thierry Wasser. Perfumy podobno swoim aromatem odzwierciedlają zapach już legendarnych pereł Météorites. Ja nigdy tech perełek nie miałam, więc ciężko mi powiedzieć, ile jest w tym prawdy. Zapach jest bardzo świeży, idealny na wiosnę i lato jako perfumy dzienne. W tym też właśnie okresie najczęściej on na mnie gości. Nuty głowy: bergamotka, jabłko, zielone nuty oraz liść czarnej porzeczki. Nuty serca: fiołek, róża oraz mimoza. Nuty bazy: białe piżmo, nuty drzewne, irys oraz drzewo sandałowe. Cen

Plusy kwarantanny

Grafika
Witajcie!! Ostatnie tygodnie dla wielu z nas nie są łatwe. Szalejący wirus sprawia, że wiele z nas musi pozostać w domach i poddać się samoizolacji. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu jest to swoista męczarnia, gdyż człowiek jest z natury osobą stadną i lubi przebywać miedzy ludźmi, czy też czuć się wolny i móc wyjść z domu, kiedy ma na to ochotę. Ograniczenia narzucone przez poszczególne rządy państw, niestety odebrały nam tą możliwość, i pewnie wielu z Was czuje się tak, jakby ktoś odebrał Wam wolność i możliwość decydowania o sobie. Niestety sytuacja z koronawirusem nie wygląda dobrze, i chcąc nie chcąc, musimy stosować się do wytycznych, narzuconych przez poszczególne organy. Trzeba jednak pamiętać, że po burzy zawsze wychodzi słońce, i dni pełne wolności jeszcze wrócą. Zdaje sobie sprawę, że właśnie teraz kiedy za oknem jest coraz cieplej, dni są coraz dłuższe, słoneczko przygrzewa, ciężko jest wysiedzieć w domu. Jednak i w takim momencie należny patrzeć optymistycznie w przy

Filmoteka

Grafika
Witajcie! Czas samoizolacji sprawia, że człowiek nadrabia zaległości kinowe czy też książkowe. Osobiście jestem wielką zwolenniczką seriali, a na co dzień króluje u mnie  Netflix. Jednak ostatnio, korzystając z tego, że więcej czasu spędzam w domu, postanowiłam nadrobić zaległości filmowe. Na tapetę  na początek wzięłam nasze rodzime produkcje. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię oglądać polskie filmy. Mimo iż zwykle jest to bardzo mało ambitne kino,  to jakoś mnie do niego ciągnie, myślę, że dzieje się tak dlatego, że od  kilkunastu lat mieszkam za granicą, i pewnie podświadomie ciągnie mnie trochę do Polski, więc fajnie jest się móc chociaż na chwilę zagłębić w historie, których akcja zwykle rozgrywa się na moim rodzinnym kraju, a aktorzy rozmawiają po polsku. Tak więc jeśli jesteście ciekawi  co obejrzałam i jakie są moje opinie na temat poszczególnych filmów to zapraszam do zerknięcia poniżej. Jak poślubić milionera? (2019) „Jak poślubić milionera” to komediowy przew

Styczniowy Glossybox - Edycja UK

Grafika
Witajcie! Nie da się ukryć, że cały świat żyje ostatnio tematem koronawirusa. Nie ma co się dziwić, gdyż sytuacja w niektórych państwach nie wygląda najlepiej, i obawiam się, że może być, niestety, jeszcze gorzej. Mimo wszystko mam nadzieję, że Wy, moi drodzy czytelnicy, macie się dobrze, uważacie na siebie i zbytnio się nie narażacie na złapanie tego paskudztwa.  Wiem, że wielu z Was stara się przestrzegać samoizolacji, nie wychodzić bez potrzeby z domu, jednak zdaję sobie też sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na takie zachowanie. Ja osobiście nadal pracuję, jednak  moje godziny pracy są znacznie skrócone, przez co mam znacznie więcej czasu wolnego na tygodniu. W weekendy natomiast staram się siedzieć w domu i bez potrzeby nie wychodzić. A skoro już więcej siedzę w domu to postanowiłam nadrobić zaległości jeśli chodzi o zawartości pudełeczek Glossybox. Dziś zapraszam Was na odsłonę styczniowego box'a. Tak więc jeśli jesteście ciekawi jego zawartości to zapraszam do zerkn