Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Książkowe Rozczarowania

Grafika
Witajcie, Jak wiecie czytanie to jednak z moich ulubionych czynności. Czas spędzony z dobrą powieścią jest dla mnie bezcenny. Nic mnie chyba tak nie relaksuje jak zagłębienie się w książce która naprawdę jest dobrze napisana (tudzież przetłumaczona) a fabuła świetnie skonstruowana. Jednak mimo całego mojego uwielbienia do książek, oraz starannego wybierania lektur po które sięgam, zdarzają się też takie, przez które naprawdę ciężko mi przebrnąć. A ponieważ jestem z tych osób, które szanują swój wolny czas, zwykle moja przygoda z takim książkowym gniotem kończy się bardzo szybko. Często nie docieram nawet do połowy książki. Po prostu uważam, że skoro autor nie był mnie wstanie zainteresować od początku powieści, to wychodzę z złożenia, że dalej lepiej nie będzie. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami poją opinią na temat dwóch książek, które mimo moich szczerych chęci, okazały się dla mnie pozycjami, przez które naprawdę ciężko było mi przebrnąć. Efekt końcowy był taki, że obu

Ulubieńcy Książkowi

Grafika
Witajcie! Nie da się ukryć, że jesień czuć jest już w powietrzu. Ranki i wieczory są już znacznie zimniejsze, mimo iż w ciągu dnia temperatura nadal oscyluje w granicach 20-22C. Jak dla mnie każda pora roku ma swoje plusy, tak wiec nadejścia jesieni jakoś zbytnio się nie obawiam. Mogę nawet z ręką na sercu stwierdzić, że lubię tą porę roku. W Wielkiej Brytanii nie mamy co prawda złotej polskiej jesieni, ale i  tutaj da się zauważyć jak pięknie zmieniają się drzewa, czy też jak cudnie liście szeleszczą pod stopami. Jako ciekawostkę dodam, że słoneczna i ciepła jesień i w tym kraju ma swoją nazwę, i ten okres bardzo często nazywany jest Indian Summer. Jak już wyżej wspominałam, dla mnie ta pora roku jest dość przyjemna z kilku powodów. Wiadomo, że coraz krótsze dni sprawiają, że  człowiek częściej spędza czas w domu. A jak spędza czas w domu, to naturalną koleją rzeczy jest to, że szuka w nim przyjemności. A dla mnie wielką przyjemnością i relaksem jest  kubek gorącej herbaty, pod

Sierpniowy Glossybox - Edycja UK

Grafika
Witajcie! Znowu zrobiłam sobie małą przerwę od blogowania. A to wszystko za sprawą wakacji, czasu wolnego od pracy, ogólnego relaksu a także małego detoksu od mediów społecznościowych. Wierzcie mi, czasami dobrze jest sobie zrobić taki reset. Zwolnic, odetchnąć i nabrać dystansu do pewnych rzeczy. Jednak teraz już czas wrócić do starej rutyny. Mam nadzieję, że nie rozleniwiłam się za bardzo i uda mi się pisać i publikować posty w miarę regularnie. Dzisiaj nadrabiam zaległości kosmetyczne i przychodzę do Was z odsłoną sierpniowego pudełeczka Glossybox, który swoją drogą był dość słaby. Przynajmniej jak dla mnie. Tak więc jeśli chcecie się dowiedzieć jak wygląda zawartość która mnie tak rozczarowała, to zapraszam do czytania. - RIMMEL LONDON - Tatuaże oraz pieczątka do robienia tatuaży. Ja na tego typu rzeczy jestem już chyba za duża. Może jeszcze jakbym jeździła na letnie festiwale to mogłabym się z tego typu produktów ucieszyć. Jednak ja, mimo iż bardzo lubię muzykę, ra