Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Nowości Wyprzedażowe

Grafika
Witajcie!! Wyprzedaże to czas kiedy staram się uzupełnić soją kosmetyczkę, gdyż wiem, że można wtedy upolować niezłe perełki za niewielkie pieniądze. Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje zakupy z Rituals... Zainteresowanych odsyłam tutaj.  Dzisiaj czas na pokazanie Wam kolejnej części moich wyprzedażowych łupów. Ostatnio wybrałam się do domu towarowego Harrods i tam także poczyniłam niewielkie zakupy... Jak widzicie na powyższym zdjęciu nie poszalałam zbytnio ;). Już nie raz Wam wspominałam, że mam wielką słabość do kosmetyków marki Clarins. Tak więc nie mogłam sobie odmówić ich kolejnego zestawu, tym bardziej, że kosztował on naprawdę niewiele. Zdecydowałam się także na zestaw miniaturek od Estee Lauder. Cały ten zestaw po przecenie kosztował £16.75. Ja jednak zapłaciłam za niego tylko £12.56, gdyż posiadam specjalną zniżkę, upoważniającą mnie  do zakupu wszystkich kosmetyków z 25% rabatem. W skład zestawu wchodzą: - Krem Day Wear - 15ml  Krem na d

Lipcowy Glossybox - Edycja UK

Grafika
Witajcie!! Na wstępie Was przepraszam, że tak rzadko tu bywam. Niestety ostatnio mój cały wolny czas zamiast przy komputerze, staram się spędzać na zewnątrz, korzystając z pięknej pogody. Niebawem szykuje mi się też wyjazd do Polski, tak więc siłą rzeczy, będzie mnie tutaj trochę mniej. Mam jednak nadzieję, że mi to wybaczycie i nadal od czasu do czasu będziecie tu wpadać.   Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami zawartością lipcowego pudełeczka Glossybox. Tuż po otrzymaniu go, po wadze, stwierdziłam, że chyba będę rozczarowana, gdyż pudełeczko było w tym miesiącu wyjątkowo lekkie. Jednak po bliższym przyjrzeniu się jego zawartości, muszę stwierdzić, że nie jest aż tak źle.  Co prawda w pudełeczku znalazły się tylko cztery produkty kosmetyczne, jednak wszystkie one są dla mnie totalnymi nowościami, tak więc tym chętniej je przetestuję.  W tym miesiącu tematem przewodnim Glossybox'a jest Francja. Wszystkie produkty które znalazły się w pudełeczku to kultowe

Ostatnio Przeczytane...

Grafika
Witajcie!! Mam nadzieję, że sobota mija Wam miło i przyjemnie. U mnie zwykle ten dzień przebiega pod hasłem "Sprzątanie!". Tak więc od rana: odkurzanie, pucowanie, uprzątanie itp. Pewnie nie tylko u mnie sobota właśnie tak wygląda... Jednak w całym tym nawale obowiązków znalazłam chwilę aby usiąść przy komputerze i napisać dla Was post. Dzisiaj na tapetę bierzemy kilka książek które ostatnimi czasy udało mi się przeczytać. Jeśli jesteście ciekawi co tam mi umilało wieczory to zapraszam. Może i Wam coś wpadnie w oko. Erica Spindler - "Obsesja" Na życiu Skye Dearborn od dawna kładzie się cieniem niewyjaśniona, mroczna przeszłość. Udało jej się skutecznie wyprzeć z pamięci przerażające wspomnienia. Jednak nieokreślony lęk powracał, kiedy widziała strach w oczach matki śniącej stale ten sam sen. Na długo zapadła w jej pamięci wizja krwi rozlanej na lśniącej posadzce i przerażającego krzyku. Kiedy coraz częściej zaczęła pytać o

Baylis & Harding - Jojoba, Silk & Almond Oil Cream Hand Wash

Grafika
Witajcie!! Mydła da rąk a także żele pod prysznic to produkty od których ja generalnie nie wymagam za wiele. Mają ładnie pachnieć, nie wysuszać skóry a także być w miarę wydajne.  Dzisiaj chcę Wam pokazać produkt który swoim zapachem ostatnio podbił moje serce. Mowa tutaj o mydle do rąk marki Baylis & Harding. Pewnie nie wiele z Was słyszało o produktach tej firmy. Mam tutaj na myśli głównie moje czytelniczki z  Polski. Przeglądając jednak ostatnio internet, ku mojemu zaskoczeniu, odkryłam, że produkty tej firmy są dostępne w perfumeriach Douglas. A na ich stronie można przeczytać między innymi: Baylis & Harding to angielska marka, której motto   to Przystępny Luksus. Jej początki sięgają lat 60-tych.To przede wszystkim rodzinna pasja i determinacja. Firma bowiem od pokoleń zajmuje się tworzeniem kosmetyków kąpielowych oraz pielęgnacyjnych. Dzięki zdobytemu w ciągu tych wszystkich lat doświadczeniu zyskała rzeszę fanów i uznanie wśród konsumentów

Clinique - Smart Custom Repair Serum

Grafika
Witajcie!! Kosmetyki firmy Clinique bardzo  lubię i uważam je za naprawdę dobre i godne polecenia. Jakiś czas temu do angielskiego magazynu "In Style" jako dodatek dołączone było serum właśnie tej firmy. Ucieszyło mnie to bardzo, gdyż już od dłuższego czasu chciałam je bardzo przetestować. Niestety cena (285 zł - 30 ml) skutecznie mnie powstrzymywała przed zakupem w ciemno tego kosmetyku. Wiadomo, że nie każdy produkt z wyższej półki wart jest swojej ceny, a także nie jest powiedziane, że wszystko co drogie i ekskluzywne się u nas sprawdzi. Tak więc jak tylko zobaczyłam to serum w gazecie, nie mogłam sobie odmówić jego zakupy. Tym bardziej, że jego pojemność -  jak na próbkę -  była dość spora bo miała aż 10ml. Opis producenta: Inteligentne serum, które zapewnia ukierunkowaną naprawę uszkodzeń Twojej skóry. Tych, które widać oraz tych, których nie widać. Odpowiednie dla Twojego typu skóry, karnacji oraz potrzeb skóry w każdym wieku. Działa nap