Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2015

Wrześniowy Glossybox - Edycja UK

Grafika
Witajcie!! Posty gdzie pokazuję zawartości Glossybox zawsze cieszą się dużą popularnością. Z ręką na sercu muszę stwierdzić, że i ja sama także lubię podglądać co tam inne subskrybentki znalazły w swoich beauty box'ach.   Dzisiaj natomiast ja zaspokoję Waszą ciekawość i pokaże Wam jakie to dobroci znalazłam we wrześniowym pudełeczku Glossybox. Jeśli jesteście ciekawi to serdecznie Was zapraszam do dalszej części postu.    W tym miesiącu pudełeczko jest naprawdę kobiece... Mogę się podpisać obiema rękami pod tym zdaniem  :) Cała zawartość pudełeczka prezentuje się tak.  - Maria Nila - Maska do włosów. Maska zawiera składniki nawilżające oraz wzmacniające włosy. Idealna do włosów farbowanych ja i tych naturalnych. Produkt nie posiada parabenów i jest w 100% wegański. Produkt pełnowymiarowy o wartości £18.95.  - Marsk - pędzelek do nakładania cieni. Pędzli u mnie nigdy za dużo tak więc jak najbardziej się przyda. Produkt pełnowy

Słowem Wyjaśnienia...

Grafika
Witajcie!! Chyba ponownie należy Wam się słowo wyjaśnienia jeśli chodzi o moje zniknięcie z blogosfery. Powodów jest kilka. Główny to na pewno praca i mało wolnego czau dla siebie. Drugi powód to brak klawiatury przy głównym komputerze. Niby mam laptopa, dwa tablety, jednak nie zmienia to faktu, że posty najlepiej pisze mi się na komputerze PC. Tak więc, chcąc nie chcąc musiałam Was na chwilkę porzucić.  Jeśli chodzi o brak klawiatury, to tutaj winowajcą jest mój kot Lemon. Ci co mają koty to widzą, że te osobniki zwracanie uwagi na siebie mają we krwi, i robią to na wiele różnych sposobów. Mój na przykład uwielbia siadać mi przed ekranem jak coś robię na komputerze... Ostatnim razem było tak samo, co w końcowym efekcie zakończyło się zalaniem klawiatury, gdyż wylał na nią kubek z moją herbatą. A że klawiatura była elektryczna, to nadawała się już tylko do wyrzucenia... Zanim  jednak kupiłam kolejną to kilka dni minęło.  Teraz na szczęście już wróciłam i mam nadzieję, że w t

No to Fruuu...

Grafika
Witajcie!! Mam nadzieję, że weekend mija Wam miło i przyjemnie. Do Londynu po szarym i deszczowym tygodniu wróciło lato. Pytanie tylko na jak długo ;)   Ja wykorzystując dwa dni wolnego ogarniam zaległe rzeczy czyli przeglądam maile, sortuje zdjęcia i robię jeszcze tysiąc innych rzeczy  o których nie będę tu wspominać gdyż nie ma sensu. Przeglądając dzisiaj folder ze zdjęciami natrafiłam a fotki z mej ostatniej podróży do PL. Postanowiłam, że kilkoma podzielę się z Wami.   Będąc w PL na szczęście ominęły mnie te wielkie upały. Nie żebym nie lubiła ciepła, jednak jak od kilku dobrych lat mieszka się na wyspach to człowiek już się odzwyczaja od takich wysokich temperatur. Jednak na pogodę mimo wszystko narzekać nie mogłam.     Miłym zaskoczeniem była  nowa droga dojazdowa do lotniska w Warszawie. Można powiedzieć, że się postarali jeśli chodzi o jej nawierzchnię.  Oznakowanie natomiast na lotnisko jest fatalne. Moi rodzice jadąc po mnie totalnie pobłądzili