czwartek, 7 lutego 2019

Styczniowy Glossybox

Witajcie.
Moje noworoczne postanowienie aby częściej bywać  na blogu i tworzyć posty, póki co, udaje mi się realizować. Mimo iż na co dzień zajęć mi nie brakuje, a posty tworze najczęściej etapami, to cieszę się, że udaj mi się trwać w tym postanowieniu. Mam nadzieję, że nadal będę tak wytrwała i systematyczna. Trzymajcie kciuki. 

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać zawartość styczniowego  Glossybox. Tak więc tych którzy lubią  podpatrywać co też znajduje się w comiesięcznym pudełeczku, serdecznie zapraszam do dalszego czytania.  

- AVANT -Krem nawilżający z kwasem hialuronowym na noc
Bardzo lubię kiedy w pudełeczku znajdują się kosmetyki pielęgnacyjne z górnej półki, a ten kosmetyk bez wątpienia do tej kategorii się zalicza. Sami musicie przyznać, że £98 za krem na noc to całkiem sporo. Miejmy nadzieję, że ta cena będzie odzwierciedlać jego  działanie :). Krem w swoim składzie  zawiera kwas hialuronowy którego zadaniem jest nawilżenie dogłębnie naszej skóry. Ale to nie wszystko. Krem także ma wyrównać jej koloryt oraz zniwelować drobne zmarszczki, a także ogólnie poprawić wygląd naszej cery. Można stosować go nie tylko na twarz ale także okolice oczu, co wydaje mi się fajnym rozwiązaniem. Naprawdę wiele oczekuje od tego kosmetyku i mam nadzieję, że te moje oczekiwania zostaną spełnione. Niestety na jego testowanie przyjdzie mi jeszcze chwilkę poczekać, gdyż obecnie stosuje inne kremy, i chce je po prostu skończyć zanim otworze kolejny.
Produkt pełnowymiarowy (50ml) o wartości £98


- BATISTE - Suchy szampon
Suche szampony od Batiste bardzo lubię i często po nie sięgam. Uważam, że są to jedne z lepszych suchych szamponów na rynku. Jednak ostatnio moja miłość do tej marki została zachwiana. A wszystko to przez ich suchy szampon z odżywką, który to okazał się wielkim niewypałem. Pisałam o nim tutaj klik. Jak będzie z tym produktem nie wiem, bo jeszcze nie miałam okzji go używać. Szampon jest  przeznaczony stricte do włosów słabych i zniszczonych, przez co w swoim składzie ma keratynę której zadaniem jest właśnie odżywienie naszej czupryny. Mam nadzieję, że ten produkt się sprawdzi i nie powędruje od razu do kosza, jak to miało miejsce przypadku tego szamponu  z odżywką. 
Mini produkt (50ml) o wartości £1.5


- WILKINSON - Nożyki do brwi
Pierwszy raz jak zobaczyłam ten produkt to pomyślałam: Boże, czegoż to ludzie nie wymyślą! 
Produkt z wyglądy przypomina małą brzytwę której zadaniem jest usunięcie niechcianych włosków z naszego łuku brwiowego, oraz nadanie naszym brwiom odpowiedniego kształtu. Dla mnie jest to totalna nowość, której jeszcze nigdy nie miałam okazji używać. Czy się sprawdzi? Zobaczymy. Mam też nadzieję, że używanie tego urządzenia będzie proste i bezpieczne, gdyż naprawdę nie mam ochoty chodzić z ogoloną brwią przez kolejnych kilka tygodni.
Produkt pełnowymiarowy o wartości £3.99


- HASK - Odżywka do włosów
W tym miesiącu w pudełeczku Glossybox można było otrzymać jedną z czterech odzywek do włosów. Mi akurat trafiła się ta z olejem arganowym. Mimo iż na opakowaniu napisane jest, że jest to odżywka do włosów, to myślę, że produkt raczej bardziej można zaliczyć do maseczek, gdyż należy go trzymać na włosach aż 10 minut. Kosmetyk ma za zadanie głęboko odżywić nasze zniszczone i suche włosy, a także sprawić, że będą one wyglądały na zdrowsze i bardziej lśniące.
Produkt pełnowymiarowy (50ml) o wartości £2.45

- -417 - Żel do mycia twarzy 
Tego typu kosmetyki bardzo lubię otrzymywać w pudełeczku, bo wiadomo zawsze się one przydadzą.
Produkt w swoim składzie zawiera minerały z morza martwego, ekstrakty roślinne (olejek jojoba, olejek z pestek winogron) oraz witaminy A, B, E, F, H, a także naturalne mikrocząsteczki luffy, które skutecznie usuwają zanieczyszczenia oraz martwe komórki skóry. Żel ma nadać naszej skórze promienistość oraz przyspieszyć mikrocyrkulację i zapewnić dogłębne oczyszczenie. Produkt wolny od parabenów i olejów mineralnych.
Mini produkt (100ml) o wartości £13.30
 

I to tyle jeśli chodzi o zawartość styczniowego box'a.
Najbardziej jestem zadowolona z kremu oraz żelu do mycia twarzy, jednak resztę produktów także z miłą chęcią przetestuję. Bardzo ciekawa jestem jak się sprawdzą te nożyki do brwi,  i czy produkt naprawdę okaże się przydatny, czy też będzie to bezużyteczny bubel który od razu powędruje do kosza. Maska do włosów także mi się przyda, a mini szampon, jeśli się oczywiście sprawdzi, będzie idealny na wyjazdy.
Ogólnie rzecz biorąc jestem z tego pudełeczka zadowolona.

A Wy co sądzicie o tej zawartości??
Dajcie znać.

Pozdrawiam.
:)

23 komentarze:

  1. Krem mnie również zainteresował. Całkiem niezły box.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że okaże się on naprawdę wielkim hitem kosmetycznym. W końcu za taką cenę człowiek chce otrzymać coś, co naprawdę działa :)

      Usuń
  2. 417 ma świetne maski do włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, miałam kilka ich produktów do włosów i wszystkie sprawdziły się u mnie idealnie :)

      Usuń
  3. Tylko krem mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całej tej zawartości myślę, że jest on najbardziej interesujący :)

      Usuń
  4. Mam batiste,ale sporadycznie uzywam☺ obserwuję i pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że dołączyłaś do moich obserwatorów ;)

      Usuń
  5. 417 ma super produkty do włosów, miło tez wspominam żel do twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kilka ich produktów do włosów i bardzo dobrze je wspominam. Mam nadzieję, że z tym żelem także się polubię ;)

      Usuń
  6. Przyjemna zawartość. Żel 417 mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczki od HSAK lubie :) maja tez fajne suche szampony :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam okazji używać ich produktów, ale dobrze wiedzieć, że się sprawdzają ;)

      Usuń
  8. mały szampon Batiste fajna rzecz do torebki czy na wyjazd jak ktoś lubi suche szampony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, właśnie w tym celu mam zamiar go wykorzystywać :)

      Usuń
  9. Lubię suche szampony, jednak ostatnio trafiam na takie, które zostawiają nieładne białe ślady na włosach.Ciekawe jak ten się sprawdzi u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te od Batiste także zostawiają białe ślady (nie wszystkie wersje, ale większość niestety ma ten mały defekt), jednak jak dobrze się go wmasuje we włosy i potem wyczesze, to po białych śladach nie ma ani znaku :)

      Usuń
  10. Całkiem fajna zawartość tego pudełka :) Powodzenia w spełnianiu postanowień!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa zawartość pudełeczka, sama chętnie wszystko bym wypróbowała :) akurat nic nie miałam z podanych rzeczy :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten żel do mycia twarzy najciekawszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam żadnego z tych produktów :) tzn. Batiste, ale inne rodzaje i one się totalnie u mnie nie spisują.

    OdpowiedzUsuń