sobota, 17 września 2016

Instagram

Witajcie!
Troszkę mnie tutaj nie było. A to wszystko przez nadmiar pracy. Tak to już jest, że jak człowiek wpadnie w codzienny kierat to zaczyna mu brakować czasu na rzeczy prozaiczne. Miejmy jednak nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy, i znowu będę miała czas aby częściej tutaj zaglądać. Trzymajcie kciuki bo u mnie nigdy nic nie wiadomo ;)

Dzisiaj zapraszam Was na przegląd fotek z mojego Instagrama.
Taki szybki post, jednak przez wiele bardzo lubiany.

 Uwielbiam te niebieskie tabliczki....
Fajnie jest móc poczuć, że kiedyś ktoś znany mieszkał niedaleko ciebie.


Kwiatów nigdy dość :)


 Nic tylko łapać i ruszać na piknik do parku.
Niestety ładna pogoda już nas opuściła. :(


 Prezenty prosto z Włoch...


 Uwielbiam stare samochody...


Idealna powieść na wakacje.
Lekka i przyjemna.


 Koce życie, czyli lenistwo cały dzień :)


 Uwielbiam takie klimatyczne knajpki.


 Trochę polskości na talerzu...


 Uwielbiam londyńską architekturę.


Nie ma to jak ciekawy pomysł.
Ławka w kształcie książki? Czemu nie!
 

 Do tego piękny malunek. 
Cudowne!


 Hyde Park to jeden z moich ulubionych londyńskich parków. 
Latem prezentował się naprawdę uroczo.
Teraz czekam na jesień i spadające liście...


 Nie ma to jak ciekawe towarzystwo podczas spaceru...


Wieczorna rozpusta...
Od czasu do czasu nie zaszkodzi ;)


To tyle kochani z mojej strony na dzisiaj.
Mam nadzieje, że mi wybaczycie moją nieobecność.
Postaram się częściej dla Was pisać.
Buziaki.
:)

czwartek, 25 sierpnia 2016

Sierpniowy Glossybox - Edycja UK

Witajcie!!
Czas na odsłonę sierpniowego Glossybox'a. Jeśli jesteście ciekawi co też w tym miesiącu znalazłam w pudełeczku, to zapraszam do dalszej części postu. 





- Rae Feather - Kosmetyczka
Przyznam się, że o tej firmie nigdy wcześniej nie słyszałam. Jednak po bliższym zapoznaniu się z tematem już wiem, że jest to dość ekskluzywna marka, która tworzy ubrania oraz różnego rodzaju akcesoria dla kobiet.
Dużą popularnością cieszą się ich torby, które można zamówić ze swoim własnym monogramem.
Kosmetyczka którą znalazłam w pudełeczku także zawiera monogram. Jest to BG, czyli w skrócie Glossybox ma się rozumieć :).
Sama kosmetyczka jest dość małych rozmiarów. Dodatkowo jest też w jasnym kolorze, więc myślę, że dość łatwo będzie się brudziła. Jej wartość to niby aż £20. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że jest ona tyle warta.


- MUA -Cienie po powiek 
Kosmetyki marki MUA bardzo lubię i sobie cenie. Głównie za to, że jak na tak niską cenę są one dobre jakościowo. Paletek z cieniami tej firmy mam już kilka i wszystkie one się u mnie świetnie sprawdzają. Nic się nie osypuje, pigmentacja też jest całkiem niezła, a jeśli chodzi o ich trwałość, to ja i tak wszystkie cienie kładę na bazę, więc utrzymują się one u mnie cały dzień.
Paletka która do mnie trafiła zawiera dwanaście najbardziej popularnych odcieni, a jej nazwa to Hall of Fame.
Jest to produkt pełnowymiarowy o wartości £4.


- Mudmasky - Facial Detox Purifying Recovery Mask
Maseczki do twarzy to coś, co naprawdę lubię.
Ta maseczka zawiera tylko naturalne składniki a także zero parabenów.
Jej zadaniem jest oczyszczenie naszej skóry z toksycznych substancji,  a także nawilżenie oraz zwężenie porów. Cena za 60ml tej maseczki to aż £53. Dość dużo! Fajne jest to, że próbka którą znalazłam w pudełeczku  jest dość spora, bo zawiera aż 20ml produktu.


- SPA to You - Oczyszczająca szczoteczka do mycia twarzy
Szczoteczka ma za zadanie oczyścić naszą skórę z różnych zanieczyszczeń a także ułatwiać nam usuwanie martwego naskórka. Jej włosie jest dość miękkie więc myślę, że raczej nie będzie za bardzo podrażniać naszej skóry. Dodatkowo szczoteczka zawiera także pięć silikonowych wypustek, których zadaniem jest masowanie naszej twarzy.
Produkt pełnowymiarowy o wartości £6.99.


- Cowshed - Balsam do ciała
Balsam zawiera olejki z trawy cytrynowej, korzenia imbiru oraz rozmarynu. Dodatkowo w swoim składzie ma też masło kakaowe oraz masło Shea, których zadaniem jest głębokie nawilżenie naszej skóry. Marka Cowshed produkuje swoje kosmetyki w Wielkiej Brytanii i stawia głównie na naturalne składniki.
300ml tego balsamu kosztuje £20. Ja natomiast otrzymałam próbkę o pojemności 30ml.

I tak prezentuje się sierpniowy Glossybox. Tak naprawdę, to najbardziej ciekawa jestem tej maseczki do twarzy. Reszta kosmetyków jest raczej dla mnie obojętna. Wiadomo, że cienie zużyję gdyż je bardzo lubię, jednak ich cena jest tak niska, że raczej nie miałabym problemu aby je sobie sprawić osobiście. Szczoteczkę do twarzy już jedną posiadam i jakoś średnio mi idzie używanie jej. Kosmetyczek i balsamów także mam mnóstwo... Tak więc jak sami widzicie jestem troszkę rozczarowana tym pudełeczkiem. Mam nadzieje, że za miesiąc będzie lepiej.

A Wy jakie macie zdanie na temat tej zawartości??


poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Instagram

Witajcie!!
Dzisiaj post na szybko. A jak na szybko, to wiadomo... Przegląd fotek z mojego Instgrama. 
Miłego oglądania...


Nowe woski. Oj będzie pachniało....


 Royal Albert Hall.


 Angielskie magazyny ostatnio bardzo nas rozpieszczają. 
Co moment super dodatki od marki Benefit.
Poproszę o więcej.... :)


 Cudowne miejsce. Cisza, spokój, tylko usiąść w ławce i pogrążyć się w swoich myślach...


 Kensington Gardens.


 Piękny, delikatny zapach. Uwielbiam!


 Albert Memorial.


 I Albercik z bliska :)

Trochę słodkości na poprawę humoru ;)


 Jeszcze nigdy nie miałam styczności z twórczynią tej autorki. 
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej książki, Link dołączy do listy moich ulubionych pisarzy.


Już od samego patrzenia ślinka cieknie ;))


Co prawda jesieni za oknem jeszcze nie ma. Jednak pogoda w Anglii potrafi być bardzo kapryśna.
A wiadomo, że jak na dworze jest mokro i wieje to rozgrzewająca herbata jest jak znalazł.


Pochłonęłam ją w dwa dni. Dobra książka, zresztą jak dwie pozostałe części. Polecam!


Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi zdjęciami, to zapraszam Was na mojego Instagrama.
Pozdrawiam i życzę Wam udanej końcówki wakacji.
Buźka :)

piątek, 12 sierpnia 2016

Porady w stylu Madame Chic cz. IV

Witajcie!
Miejsce pracy zwykle dla każdego z nas ma duże znaczenie. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam pracować przy wysprzątanym biurku. Mam tak odkąd pamiętam. Już w szkole podstawowej zanim usiadłam do odrabiania lekcji musiałam posprzątać biurko i uporządkować swoje otoczenie. Taka już jestem, że w ogarniętej przestrzeni po prostu lepiej mi się myśli, a także łatwiej jest mi się skupić. Nie da się także ukryć, że takie czyste miejsce pracy staje się od razu bardziej przytulne, a godziny spędzone przy nim, jakoś nam szybciej mijają. Teraz mimo iż lata szkole mam już za sobą, nadal ta pedanteria miejsca pracy we mnie pozostała. Zanim usiądę do komputera czy też do jakiejś papierkowej roboty, zwykle porządkuje swoje najbliższe otoczenie.

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami pomysłami, jak swoje biurko uczynić bardziej przytulnym i eleganckim. Mam także nadzieję, że te kilka porad zainspiruje Was do małych zmian.




  • Zrezygnuj z typowych pojemników do przechowywania spotykanych w większości biur. Ołówki i długopisy możesz trzymać w stylowych minidoniczkach (ciekawe ich propozycje znajdziesz w IKEA), a spinacze i gumki recepturki przechowywać w słoikach aptekarskich. Typowym minimalistom sugeruję trzymanie tego typu rzeczy natomiast w szufladzie biurka. 

  • Wyeksponuj zdjęcie swoich najbliższych w ślicznych, staroświeckich ramkach. Zerkanie na nie w ciągu dnia na pewno umili wam długie godziny spędzone przy biurku. Jeśli natomiast z jakiegoś powodu brakuje wam miejsca na ramkę, zawsze możecie ustawić zdjęcie swoich bliskich, jako tapetę na waszym komputerze.

  • Rozłóż na podłodze dywanik. Miękkość pod stopami, zwłaszcza w biurze, czasami pozwoli nam poczuć się jak w domu. 

  • Powieś na ścianie obraz lub plakat, który wprawia cię w dobry nastrój, gdy na niego patrzysz. Nie masz miejsca na tego typu rzeczy? Fajna tapeta na twoim komputerze także świetnie się sprawdzi.

  • Użyj świeżych kwiatów lub świec zapachowych aby utrzymać piękny zapach w swoim otoczeniu. Ja osobiście uwielbiam palić świece kiedy pracuję przy komputerze, ich blask i zapach wpływa na mnie bardzo relaksująco. 

  • Trzymaj na oparciu krzesła piękny, ciepły szal, żeby nie marznąć w klimatyzowanej przestrzeni biura. W domu natomiast, otulanie się takim szalem znacznie umili nam pracę przy biurku.  

  • Miej pod ręką porcelanową filiżankę ze spodkiem albo ulubiony kubek -  będą jak znalazł na przerwę na kawę czy herbatę. Przynieś z domu mały komplet sztućców, aby twój lunch w biurze miał godną oprawę (nawet jeśli zjadasz go przy biurku). 


Tak więc, nie ważne czy pracujemy w domu czy w biurze. Nasze miejsce pracy możemy urządzić tak, żeby nie tylko kojarzyło się ono nam z mało przyjemnymi rzeczami, które chcąc nie chcąc musimy wykonać. Małe zmiany pomogą nam uczynić nasze biurko znacznie przyjemniejszym, a godziny spędzone przy nim nie będą już dla nas taką katorgą.


Pozdrawiam
;)

PS. Niektóre porady zawarte w tym poście zostały zaczerpnięte z książki "W domu Madame Chic".

sobota, 6 sierpnia 2016

Instagram

Witajcie!!
Mam nadzieję, że weekend mija Wam miło i przyjemnie. U mnie standardowa sobota czyli: pranie, sprzątanie, gotowanie, zakupy i tym podobne domowe sprawy które, chcąc nie chcąc, trzeba ogarnąć. 
Jednak w całym tym szaleństwie dnia codziennego, znalazłam chwilkę aby podzielić się w Wami zdjęciami z mojego Instgrama.


 Różowe szaleństwo ;)


Mój kochany słodziak ;)


 Bukiet w pudełku? Czemu nie! Zwłaszcza jak wygląda tak pięknie.


Street art!


 Miły wieczór w takim miejscy to sama przyjemność!


Piękne wnętrza... 


 .... i cudowny klimat.


Kolejny świetny dodatek od Benefit. Tym razem jest to żel do brwi.


Cudowny włoski klimat :)


Hyde Pary o zachodzie słońca.


Lipcowy Glossybox.


 Piękne kwiaty od mojego mężczyzny :)


Cudowne niebo nad Hyde Parkiem


 Takiemu to dobrze. Spanie 16 godzin na dobę.


I po rak kolejny Hyde Park.


Same pyszności na talerzy...
Mniam ;)


Czas odżywić moją czuprynę. Mam nadzieje, że te dwa produkty sprawdzą się na moich włosach. 


Pozdrawiam i życzę Wam udanego weekendu.
:)