niedziela, 12 stycznia 2014

Dlaczego Francuzki są Takie Sexy cz. VI

Witajcie!!
Dzisiaj post dla wielbicieli Coco Chanel. 
Miłej lektury życzę. 

Drodzy przyjaciele, przyjaciele nie istnieją. 
             Coco Chanel



Prekursorką mody i stylu dla francuzów bez wątpienia jest Gabrielle - Coco to pseudonim - Chanel. Projektantka nie uznawał ubrań krępujących ruchy. 
- Niektóre kobiety lubią być więźniem  własnej sukienki. Nie zgadzam się na to! W moich ubraniach czujesz się wolna - mawiała Coco. 
Jej kreacje, w przeciwieństwie do gorsetów, były wygodne, ponadczasowe i podkreślały urodę. Wcześniej takim podejściem kierowano się projektując odzież dla mężczyzn.
W 1921 roku Chanel wypuściła na rynek perfumy Chanel N5  - pierwszy zapach z jej firmy niemal natychmiast wywołał sensację. Trzy lata później stworzyła całą linię kosmetyków, a w 1925 zaprojektowała kardiganowy żakiet. który stał się znkiem rozpoznawczym Chanel, a w 1926 pierwszą sukienkę znaną jako mała czarna. To był spektakularny rozkwit talentu Chanel, wówczas kochanki księcia Westminsteru. Namówiona przez Cecila B. DeMille'a, słynnego producenta filmowego, wyjechała do Hollywood, gdzie projektowała kostiumy teatralne i filmowe. Dla wielu Coco Chanel jest synonimem szykownej i stylowej paryżanki. Powinna też być uznawana za modową rewolucjonistkę, ponieważ nie tylko wymyśliła wygodne ubrania, w których kobiety wreszcie oddychały pełną piersią, ale  także stworzyła unikalne miejsce: butik. Tam panie mogły kupić ubrania, buty, torebki i kosmetyki. To w jej firmowym sklepie po raz pierwszy można było zaopatrzyć się w odpowiednie dodatki.

Po wybuchu II wojny światowej Chanel zamknęła butik i z wysoko postawionym niemieckim oficerem zamieszkała w hotelu Ritz. U boku ukochanego trwała aż do jego śmierci. W 1944 roku projektantkę aresztowano pod zarzutem kolaboracji z Niemcami, ale uniknęła publicznego upokorzenia - nie ogolono jej głowy tak jak większości Francuzkom, które były kochankami nazistów. Książę Westminsteru podobno poprosił Winstona Churchilla, żeby ten wpłynął na francuskie władze i uwolniono Chanel. Po zwolnieniu z więzienia Coco uciekła do Szwajcarii i pozostała  na dobrowolnym wygnaniu 10 lat. W tym czasie Christian Dior wypuścił na rynek zjawiskowej urody kolekcję ubrań. Kolekcja  - nazywana femme-femme - była całkowitym przeciwieństwem tego, co proponowała Chanel. Podkreślające talię, bardzo modelowane ubrania ponownie zmuszały kobiety do noszenia gorsetów i zasadniczo utrudniały normalne funkcjonowanie. 
- Uwielbiam cię - miała powiedzieć Diorowi Chanel - ale kobiety w twoich strojach wyglądają jakby wyszły prosto od tapicera.
Być może tak było, ale kobiety uległy Diorowi i dały się porwać jego wizji, zachwycającej ekstrawagancją i kobiecym stylem, kontrastującym z latami wojennej siermięgi. 
Chanel zdenerwowała nie tylko lansowana przez Diora sylwetka, ale także jego perfumy. Dior stworzył dwa zapachy Miss Dior i Diorissimo, których sprzedaż odebrała klientki Chanel N5. W 1954 roku Coco zdecydowała się na comeback. Niestety, jej pierwszą powojenną kolekcję przyjęto chłodno. a projekty uznano za wsteczne i prowincjonalne. Musiało upłynąć trochę czasu aby klientki ponownie doceniły proponowane przez projektantkę prostotę i wygodny styl. 
Coco Chanel pracowała codziennie aż do śmierci dziesiątego stycznia 1971 roku. Każdego ranka, gdy opuszczała Ritza, portier dzwonił do pracowni i informował, że mademoisell jest w drodze. Był to znak, aby pracownicy rozpylili Chanel N5 na schodach prowadzących do pracowni. 
Za czasów Chanel klientka nie mogła zobaczyć ubrania, na wieszaku, wszystko prezentowały modelki. 
Codziennie o 15.30 odbywały się w salonie pokaz. Coco Chanel siadała na piątym stopniu krętych schodów i obserwowała wybieg w lustrach. 




Chanel jest praktycznie ostatnim paryskim domem mody haute couture. Wiele wielkich marek już się tym nie zajmuje. Chanel ma wciąż około 200 stałych klientek, które stać na zakup takich kreacji. Połowa z nich pochodzi z obu Ameryk, a połowa z Europy. Dla nich, w znajdujących się nad eleganckim salonem pracowniach, 100 krawcowych realizuje zamówienia. 

CDN.

15 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie opisane, o Chanel czytałam zarówno książkę jak i oglądałam film;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ani książki nie czytałam o niej, ani też nie oglądałam filmu. Jednak teraz myślę, że najwyższy czas to nadrobić;)

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o Chanel to ja skupiam się na zapachach. Moim ukochanym jest Coco Mademoiselle Chanel. Kiedyś kupowałam oryginał, od jakiegoś czasu odpowiednik bo znalazłam kopię idealną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nam ten zapach i bardzo go lubię, jeśli chodzi o zamiennik to pewnie masz na myśli zapach z Lidla, prawda? Też go kiedyś miałam i muszę stwierdzić, że kopia idealna ;)

      Usuń
    2. Mocno zainteresowałyście mnie tym zapachem, zamiennikiem z lidla. Jak jest kopią idealną to koniecznie muszę kupić :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. oglądałam kiedyś i niej film ;) pamiętam, że zrobił na mnie pozytywne wrażenie ;) osobiście jest to postać mi neutralna ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ta notka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Cytat na początku najlepszy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też czytałam i ksiażkę i widziałam film, ale o Chanel nigdy nie za dużo

    OdpowiedzUsuń
  8. co do cytatu to Chanel się myliła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może ona nie miała w swoim gronie prawdziwych przyjaciół i stąd taki wniosek ;)

      Usuń
  9. Oglądałam film i Chanel była bardzo intrygującą postacią. Pasjonująca kobieta z głową na karku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z zaciekawieniem przeczytałam tą interesującą historię :)

    OdpowiedzUsuń