niedziela, 12 maja 2013

Londyńskie Barki

Witajcie!!
Pogoda znowu zagrała nam na nosie.
Wczoraj padało, dzisiaj pada i jutro pewnie też będzie padało.
Tak to już jest, że jak tylko słońce pokaże się na niebie to trzeba korzystać z pogody ile się da.
Ja nauczona zmiennością angielskiej pogody, staram się każdy promyk słońca wykorzystywać na całego.
Ostatnio wracając z pracy wybrałam się na krótki spacer brzegiem kanału.
Częstym widokiem na londyńskich kanałach są zacumowane barki, które są zamieszkiwane oczywiście przez ludzi.

Taka forma zamieszkania jest tutaj jak najbardziej legalna.

Ludzie bardzo często będąc już na emeryturze, decydują się na takie "wodne życie".
W Londynie jest sporo szlaków wodnych odpowiednich dla barek i łodzi. 
 Nie brakuje także przystani. Tam można podłączyć się  do: elektryczności, wody pitnej, gazu, a czasem nawet linii telefonicznej i internetu.

Największym kosztem jest jednak cumowanie.
Płaci się od długości łodzi i miejsca, gdzie jest zacumowana. Różnice bywają tak duże, jak ceny wynajmu mieszkania w zależności od dzielnicy.

Jeśli nie jesteśmy do końca przekonani co do takiego stylu życia, można na jakiś czas taką barkę wynająć i przekonać się jak to jest żyć w takim "pływającym domu".

W całej Wielkiej Brytanii mieszka tak ok. 15 000 osób. 
A Wam odpowiadałaby taka forma zamieszkania?

23 komentarze:

  1. Od razu humor się poprawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę deszczu, także współczuję, choć w sumie to kwestia przyzwyczajenia :)
    Nie miałam pojęcia o takich "wodnych domach", w sumie fajna sprawa, ale raczej nie dla mnie :) Uwielbiam czytać u Ciebie takie ciekawostki!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym mogla mieszkać w Wielkiej Brytanni;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mi na dłuższą metę nie odpowiadałaby taka forma zamieszkania, bo ciężko byłoby mi się przestawić, aczkolwiek pomieszkać tak w ramach hotelu na wakacjach czemu nie. Fajna przygoda by to była z pewnością;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawe! :) ale ja bym się nie odnalazła w takim domku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale impreza mogła by być ciekawa!

      Usuń
  6. DZIĘKUJĘ

    follow?

    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  7. Wole mieszkać na lądzie:-) ale ciekawe to, nie wiedziałam o istnieniu tego typu rzeczy:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm... czy ja bym mogła tam mieszkać ... chyba za dużo ludzi jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe to ciekawe podziwiam tych ludzi..... ale ja wole mieszkać w typowym mieszkaniu nie na wodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam etap w życiu kiedy to moim największym celem i marzeniem było mieszkanie na barce. Czytałam też wtedy Whartona ( a on miał barkę we Francji ) co jeszcze dodatkowo potęgowało chęć zamieszkania na wodzie. Teraz trochę mi przeszło ale i tak zawsze zazdroszczę tym, dla których barka jest miejscem na ziemi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam tą jego powieść, bardzo mi się podobała.
      Wszystkie jego książki są warte polecenie.

      Usuń
  11. Great photos, love the vintage look of these ships.

    LOVE BODIL,
    PurePreciousPerfection.com

    OdpowiedzUsuń
  12. swietne widoki ale nie wiem wasciwie czy sama chciabym tam mieszkac :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale jakieś śmieszne .. ;d

    OdpowiedzUsuń
  14. Musi być ciekawym doświadczeniem, jednak ja wolę życie na lądzie :-)

    OdpowiedzUsuń

  15. zapraszam na konkurs :)http://19letniaxmama.blogspot.com/2013/05/pierwsze-rozdanie-od-1405-do-2005.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja należę do takiego typu osób, że chętnie bym spróbowala na jakiś czas takiego trybu życia..kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow a to ciekawe ;) nie wiedziałam, że w Wielkiej Brytanii można prowadzić "wodne życie",dość specyficzny i oryginalny styl życia... miesiąc, dwa czemu nie chętnie ale na dłuższą metę to nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak dla mnie, nie wyobrażam sobie życia w ten sposób, ale miesiąc, dwa czemu nie. Zawsze to jakaś odmiana od tych czterech ścian ;)

      Usuń
  18. Mam znajomych,którzy mieszkają na takiej barce. Ślicznie mają ją urządzoną, prawdziwy, luksusowy apartament;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie podoba mi się taki styl. Może dlatego, że gdybym wpadła do Tamizy, to bym się szczotą przez tydzień szorowała, taki syf. Lubię sobie jednak popływać od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń