niedziela, 20 stycznia 2019

Prezenty świąteczne - cz. II

 Witajcie!!
Dzisiaj kolejna odsłona moich świątecznych prezentów. Tak więc jeśli jesteście ciekawi czym Mikołaj mnie obdarował, to zapraszam do czytania.  Być może dla wielu z Was ten post okaże się inspiracją, albo też podsunie Wam pomysł, co też kupić najbliższym na urodzimy, imieniny czy też inną okazję.


Tak jak już Wam wspominałam, kosmetyki należą do jednych z moich ulubionych upominków.
Patrząc na prezenty które znalazłam pod choinką muszę przyznać, że ktoś tu mnie bardzo dobrze zna.
Kosmetyków Clarinsa używam od dawna i bardzo sobie je cenię. Tak więc zestaw który otrzymałam naprawdę mnie ucieszył.


W skład zestawu wchodzą: serum do twarzy, olejek do ust oraz, emulsja do mycia twarzy, a także kosmetyczka.


Kolejny zestaw kosmetyczny jest z  firmy Baylis & Harding a w jego skład wchodzą: żel pod prysznic, kremowe mleczko do kąpieli oraz balsam. Wszystkie one pięknie pachną mandarynką oraz grapefruitem, tak wiec myślę, że zostawię je sobie na cieplejsze miesiące.


Zimą aromatyczne kąpiele to coś, czego sobie nie odmawiam. Uważam, że nic tak dobrze nie relaksuje po ciężkim dniu, jak zanurzenie się w wannie pełnej piany. Tak więc ten zestaw był strzałem w dziesiątkę. Kokosowe kule do kąpieli (Marks & Spencer) sprawdzą się u mnie idealnie gdyż uwielbiam tego typu rzeczy. Kolejny kosmetyk także umili mi zimowe kąpiele, a także pozwoli pozbyć się napięcia po ciężkim dniu. Firma Neal's Yaed Remedies  jest pionierem w produkcji kosmetyków naturalnych, a w swoich produktach używa przede wszystkim składników roślinnych. Emulsja do kąpieli którą otrzymałam zawiera w sobie minerały z wodorostów a także ekstrakt  z arniki, cytryny,  sosny, jałowca oraz lawendy. Jej zapach jest typowo ziołowy, co mi osobiście nie przeszkadza, gdyż ja lubię tego typu zapachy w kąpieli. Działają one na mnie bardzo relaksująco i odprężająco.  Kosmetyk został stworzony z myślą o osobach przemęczonych, tak więc myślę, że po ciężkim dniu, przyniesie mi on niesamowite  ukojenie.


Zestaw do pielęgnacji rąk (The White Company London) to coś, co na pewno mi się przyda. Zwłaszcza zimą trzeba pamiętać o regularnym kremowaniu, gdyż ta pora roku potrafi być naprawdę bezlitosna dla naszych dłoni. Zwłaszcza kiedy na dworze są minusowe temperatury a my zapomnieliśmy rękawiczek. W Anglii co prawda zima jest znacznie łagodniejsza niż w Polsce, ale zimny wiatr który często u nas gości, także potrafi nieźle dać w kość naszym dłoniom. Tak więc zestaw do pielęgnacji dłoni na pewno mi się przyda. W skład zestawu wchodzi mydełko w płynie oraz krem do rąk, który także może być używany jako balsam. Ich zapach także jest bardzo interesujący, gdyż pachną one jeżyną, rabarbarem i grapefruitem. Powiem Wam, że z takim połączeniem zapachowym w kosmetykach jeszcze się nie spotkałam.


Kubki to coś, co bardzo lubię kupować. Czasem nawet specjalnie omijam w sklepie dział z tego typu rzeczami, bo wiem, że na pewno z jakimś wyjdę, a naprawdę w mojej kuchni jest ich już sporo. Tak więc cieszę się, że moja ochota posiadania kolejnego kubka została zaspokojona, a ja nie mam wyrzutów sumienia, że wróciłam z zakupów z kolejnym tego typu nabytkiem :). Kubek który otrzymałam idealnie wpisuje się w klimat świąteczny, a do tego jest w koty, co już mnie w ogóle rozczula, bo wszystko co z motywem kota, bardzo  mnie przyciąga. Święta to też okres, kiedy wszystkie diety na których jesteśmy, odchodzą w zapomnienie. Ja w tym okresie także pozwalam sobie na więcej, jeśli chodzi o jedzenie. Oprócz pysznych świątecznych potraw, słodycze także są na liście rzeczy po które chętnie sięgam. Szampańskie trufle (Charbonnel et Walker) wręcz uwielbiam. Mogłabym je jeść cały czas. Więc bardzo się cieszę, że znalazłam je pod choinką. Ktoś tu mnie bardzo dobrze zna i wie co lubię :).


Kalendarze, czy też notatnik to rzeczy które bardzo lubię kupować i robię to nagminnie. Mam ich dość sporo i ciągle mi ich przybywa. Zwykle są to kalendarze w których mogę robić notatki czy też zapisywać różne swoje myśli. Jednak te ścienne, czy też do postawienia, także bardzo lubię. Więc cieszę się, że w tym roku Mikołaj i o takim prezencie pomyślał. Ja dostałam kalendarz Mały poradnik życia, który naprawdę mnie zachwycił, gdyż nie tylko ma miejsce na notatki, ale także bardzo fajne sentencje na każdy dzień roku.  Mój chłopak natomiast otrzymał kalendarz koci, w którym zawarte jest mnóstwo zagadek, kawałów a także wiele przydatnych informacji na temat naszych małych pupili.


Kolejnym prezentem jaki otrzymałam to skórzana portmonetka (Caroline Gardner), która może służyć jako portfel czy też  holder na karty kredytowe. Jak już Wam wspominałam, biżuteria to coś co bardzo lubię otrzymywać. Najwidoczniej Mikołaj ma bardzo dobrych informatorów, bo i tym razem kilka biżuteryjnych prezentów znalazło się pod choinką. Motyw gwiazdy od zawsze mi się bardzo podobał, więc bransoletka z gwiazdami bardzo przypadła mi do gustu, gdyż idealnie oddaje  mój styl.


I kolejna bransoletka (Susan Wainwringht), która także skradła moje serce. Piękna, delikatna, taka moja.


Nadal pozostajemy w temacie biżuterii, jednak tym razem mamy łańcuszek (Swarovski). Zdjęcie nie oddaje jego piękna. Są to dwa serca, które jedno przechodzi w drugie. Bardzo jest to fajnie pomyślane i pokazuje, że dwa serca mogą być jednością. Jest to o tyle wyjątkowy prezent, gdyż dostałam go od mojego chłopaka.


Torebka (Dune) to prezent od mojej koleżanki. Jeśli kogoś dobrze się zna, to tego typu prezenty zawsze są trafione w sedno. Myślę, że będzie mi długo służyła. 


Słodycze czy też alkohol to zawsze dobry pomysł na prezent. Zwłaszcza wtedy, kiedy nie do końca wiemy co podarować drugiej osobie. Czekoladki czy bombonierka, zawsze się sprawdzą się jeśli chodzi o kobiety, a dobry trunek złożony na ręce mężczyzny myślę, że spotka się z wielką aprobatą.  Ja, jak co roku zresztą, zawsze zostaję hojnie obdarowana różnymi słodyczami. Oczywiście było tego znacznie więcej niż na zdjęciu. Jednak część już została przeze mnie zjedzona.


Alkohol jak już wspominałam, zawsze sprawdza się jako prezent (oczywiście mam na myśli tutaj osoby pełnoletnie :)).
Ja w tym roku dostałam kilka butelek wina (nie jestem tu wstanie pokazać ich wszystkich) oraz koniak. Tak więc mój barek jest zapełniony na następne kilka miesięcy.

I to wszystkie prezenty jakie znalazłam pod choinką.  Wszystkie idealnie wpasowały się w mój gust i ze wszystkich jestem bardzo zadowolona. Oczywiście w tym miejscu, chciałabym wszystkim serdecznie podziękować za te wspaniałe podarunki. Wychodzi na to, że wile osób bardzo dobrze mnie zna i wie, co mi może sprawić radość. Jeszcze raz bardzo dziękuję.

A Wy co ciekawego znaleźliście pod choinką?

Pozdrawima
:)

16 komentarzy:

  1. Dużo ciekawych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też bardzo podoba się motyw gwiazd w biżuterii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow mega dużo prezentów. Moim najlepszym prezentem był naszyjnik złoty od mojego męża.

    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogsapot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jestem pewna, że naszyjnik od męża będzie Ci się dobrze nosił :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Super prezenty. Dużo ich.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem ambasadorką CLARINS <3 uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo ciekawych prezentów. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow <3 ile tu cudownych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń