sobota, 14 stycznia 2017

Gwiazdkowe prezenty.

Witajcie!!
Wreszcie znalazłam chwilkę czasu, aby pochwalić się swoimi prezentami gwiazdkowymi.
Nie robię tego bo wielka zemnie chwalipięta, chcę po prostu móc za jakiś czas powrócić do tego posta, i przypomnieć sobie, jakimi to dobrociami obdarowali mnie moi bliscy. 

Jeśli chodzi o moją osobę, to prezentami które sprawiają mi ogromną przyjemność, od lat są kosmetyki i książki. Najwidoczniej ktoś tu mnie dobrze zna, gdyż właśnie tych prezentów  nie zabrakło u mnie pod choinką.


 Zestaw kosmetyków marki Crabtree & Evelyn London o zapachu gruszki i różowej magnolii oraz róży i ananasa.


 W skład zestawu wchodzą:
- krem do rąk (róża i ananas)
- mydełko (gruszka i różowa magnolia)
- woda toaletowa (gruszka i różowa magnolia)


 Kolejny różany zestaw kosmetyczny w którego skład wchodzą: żel oraz scrub do ciała, balsam oraz płyn do kąpieli, a także myjka do ciała. 


Niektórzy pewnie już się domyślają zawartości tego pudełka.
Tak, tak, macie racje! Pudełko skrywa dobroci marki LUSH.
Ach, jak ja lubię te kosmetyki!

Snow Fairy to bez wątpienia mój ulubiony żel pod prysznic jeśli chodzi o markę LUSH. 
Uwielbiam jego balonowy zapach, tak wiec cieszę się, że dostałam go aż dwie buteleczki. 

Magic Wand - Babble Bar


Dwie świąteczne bomby do kąpieli.


Snow Fairy - Odżywka do ciała o moim ulubionym zapachu.


Rock Star - mydełko do ciała.
Candy Mountain - Babble Bar
Oj coś czuję, że będę się rozpieszczać podczas najbliższych kąpieli.


Mój pierszy kosmetyk marki Jo Malone London.
Balsam do ciała z witaminą E. 


To tyle jeśli chodzi o kosmetyki. Teraz czas przejść do następnej mojej ulubionej kategorii, czyli do książek.


Książka idealna dla wielkiej miłośniczki nie tylko swojego kota ;)


Pierwsza część z serii Madame Chic zachwyciła mnie. Druga trochę rozczarowała. Zobaczymy jak będzie z trzecią częścią.



 Ostatnio staram się wprowadzać do swojego życia więcej harmonii i spokoju.
Mam nadzieję, że ta książka jeszcze bardziej mi w tym pomoże. 


Tą pozycję mam już na moim Kindlu, jednak uważam, że jest ona na tyle dobra, że warto ją mieć w swojej biblioteczce. Na pewno jeszcze nie raz po nią sięgnę, aby w mojej szafie były tylko te rzeczy, których naprawdę potrzebuję i które lubię.


Nie są to wszystkie słodycze i alkohole które otrzymałam na święta. Większa część słodyczy niestety została już skonsumowana. Niektóre alkohole także ;).

Piękny bursztynowy wisiorek, który idealnie będzie pasował do mojej małej bursztynowej kolekcji. 
Z tej serii mam już bransoletkę, kolczyki i jeszcze jeden mały wisiorek. Tak więc prezent idealny.


Torebko-kosmetyczka od Katie Loxton.
Idealna na podróże np. do przechowywania biletów czy też paszportów.

To tyle jeśli chodzi o moje zeszłoroczne prezenty gwiazdkowe.
Dostałam jeszcze mały bonus w postaci pieniędzy, ale oczywiście nie będę Wam ich tutaj pokazywać :).
Myślę, że pewnie na coś je przeznaczę, jednak póki co nie mam pomysłu.

A jak tam u Was z prezentami?
Byliście grzeczni i dostaliście to co chcieliście?

6 komentarzy:

  1. sporo prezentow:)fajnych- ważne ze trafione w gust:))!!! Ja Dostalam m.in super timer;) na blogu u mnie go zobaczysz;) buzka

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny wisiorek oraz zestawy kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo spodobała mi się kosmetyczka. Moi bliscy postawili na biżuterię i książki, więc jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super. W sumie to wszystko z powodzeniem mogłoby się znaleźć pod moja choinka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piękny wisiorek! Kocham bursztyny!
    Same pachnące i smakowite cudenka u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń