niedziela, 16 października 2016

Wrześniowy Glossybox - Edycja UK

Witajcie!!
Z wielkim opóźnieniem przychodzę do Was z zawartością wrześniowego Glossybox'a. 
Wiem, że mamy już połowę października i trochę jestem w tyle z postami, mam jednak nadzieję, że mi to wszystko wybaczycie :). Postaram się być bardziej zorganizowaną jeśli chodzi o bloga. Jednak wierzcie mi, czasami doba to dla mnie za mało. Oby jesień była dla mnie bardziej łaskawa pod tym względem...

Czas jednak przejść do dzisiejszego tematu jakim jest zawartość Glossybox'a. 
Jeśli ciekawi Was jakie też dobroci znalazłam w pudełeczku w ostatnim miesiącu, to zapraszam Was do dalszego czytania.



 Cała zawartość prezentuje się tak.


 - Vitamasques - Hydro Face Mask
 Maseczki w płachcie ostatnimi czasy robią niezłą furorę na rynku kosmetycznym.
I mimo iż ich forma stosowania jest szybka i nie trzema ich zmywać, to jakoś nie mogę się do nich przekonać.  Miałam już ich kilka i zawsze jakoś denerwuje mnie nakładanie ich na twarz. 
Ta maseczka, podobno ma zapewnić naszej skórze nawilżenia aż do 120 godzin! Jakoś nie chce mi się wierzyć w takie cuda... No nic przetestujemy i sprawdzimy to genialne, długotrwałe nawilżenie.
Produkt pełnowymiarowy o wartości £7.99


 - Too Faced - Maskara
O kosmetykach tej marki słyszałam wiele dobrego. Prawie co druga blogerka czy vlogerka zachwyca się ich jakością. Tak wiec bardzo się cieszę, że i ja będę w końcu miała okazję przekonać się, jako to z tą ich jakością jest. Mimo iż kosmetyki tej marki cieszą się wielką popularnością, to z opinie przeczytanych na temat tej maskary wynika, że albo się ją kocha albo nienawidzi. Jak to będzie u mnie czas pokaże. 
Produkt pełnowymiarowy o pojemności 8g kosztuje £19. Ja natomiast otrzymałam maskarę o pojemności 4.8g.


- The Body Shop - Maseczka do twarzy
Maseczki do twarzy to coś co naprawdę lubię i czego sobie nie żałuję. 
Bardzo lubię ich używać i sięgam po nie jak najczęściej. 
Tym bardziej się cieszę, że jednym z produktów jakie znalazłam w pudełeczku, była właśnie maseczka do twarzy mojej ulubionej marki TBS. Moja radość jest tym większa, że od momentu pojawienia się tej serii maseczek na rynku, bardzo chciałam je przetestować. Wszystkie pięć maseczek z tej serii wytwarzanych jest tylko z naturalnych składników, bez użycia parabnów, parafiny, silikonów a także olejów mineralnych.
Mi trafiła się z węglem himalajskim i mimo iż próbka zawiera tylko 5ml produktu, to i tak nie mogę się doczekać kiedy jej użyję. Jest to produkt dodatkowy. Taki mały bonus od Glossybox'a.


- L'Occitane -Immortelle Precious Cleansing Foam
Produkty do zmywania twarzy w postaci pianka bardzo lubię. 
Są łatwe w aplikacji, nic nie ścieka po twarzy, no i samo opakowanie jest bardzo higieniczne w użyciu. 
Ta pianka ma za zadanie nie tylko oczyszczać naszą twarz ale także ją rozjaśniać. 
Produkt zawiera kompleks z eterycznego olejku z immortelle oraz wyciąg z pestek owoców cytrusowych, które pozostawiają skórę rozjaśnioną i pełną blasku. 
Pełnowymiarowy produkt o pojemności 150ml kosztuje £22.
Ja natomiast otrzymałam piankę o pojemności 50ml.


-Revlon - Gel Envy Diamond Top Coat
Moje paznokcie ostatnimi czasy mają słabszy czas. Ciągle się rozdwajają i kruszą.
Tak więc wszystkie kolorowe lakier i odżywki poszły w oddstawkę. Myślę, że mały detoks dobrze im zrobi.
Tak wiec na ten moment, ten produkt mi się nie przyda. Może kiedyś, kiedy moje paznokcie odzyskają swoją dawną kondycję, sięgnę po ten top coat. 
Produkt pełnowymiarowy o wartości  £7.99


- Rodial - Eyeliner 
Czarna kredka do oczu to coś bez czego nie wyobrażam sobie codziennego makijażu.  
Tak wiec cieszę się, że to właśnie taki kolor znalazłam w pudełeczku.
Co prawda kredka w tym kolorze jakiś czas temu dołączona była do jednego z angielskich magazynów (pisałam o tym tutaj), jednak ta i tak się u mnie nie zmarnuje. Gdyż już ją przeznaczyłam na prezent. 
Kredka sama w sobie sprawdza się bardzo dobrze. Jest super miękka, dobrze napigmentowna, trzyma się cały dzień, i co najważniejsze, nie rozmazuje się. Jedyna jej mała wada to to, że trzeba ją temperować. 
Produkt pełnowymiarowy o wartości £17.

Tak jak zawsze muszę stwierdzi, szału nie ma, jednak nie jest też źle.
Na pewno cieszę się z maseczek a także z pianki do mycia twarzy.
Maskarę z miłą chęcią przetestuję, eyeliner komuś sprezentuję  a top coat póki co będzie misiał poczekać.

A Wy jakie macie odczucia co do zawartości??
Dajcie znać!

Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia.
:)

5 komentarzy:

  1. maseczki nawilżające - właśnie mam na twarzy jedną:) - bardzo mi się podobają te z pudełka, chętnie bym przetestowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten zestaw, wszystko bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  3. maskara i pianka do twarzy mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawartość na kolana nie powaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem ciekawa jak się będzie sprawdzać maseczka z TBS :)

    OdpowiedzUsuń