piątek, 25 marca 2016

Marcowy Glossybox - Edycja UK

Witajcie!!
Dzisiaj zapraszam Was na marcową odsłonę pudełeczka Glossybox.
Niestety w tym miesiącu szału nie ma. A szkoda, gdyż liczyłam, że wraz z rozpoczęciem kalendarzowej wiosny, w pudełeczku znajdą się jakieś kolorowe kosmetyki które umilą nam czekanie na dni pełne słońca.


- Luxie - Pędzel do makijażu
Pędzli do makijażu, wiadomo, nigdy nie jest za dużo. Im jest ich więcej tym rzadziej trzeba je myć :)
Ten prezentuje się naprawdę solidnie. Podoba mi się w nim to, że jego rączka jest dość długa.
Mi osobiście, znacznie ułatwia to codzienny makijaż. Jest fajnie ścięty, jego włosie jest dość miękkie, no i do tego ten piękny różowy kolor.
Produkt pełnowymiarowy o wartości £10.42

- Olay Regenerist - Krem do twarzy
Do kosmetyków marki Olay mam obojetny stosunek.
Jakoś rzadko po nie sięgam. Jeśli jakiś mi się trafi to owszem wypróbuję, przetestuje.
Jednak jeszcze żaden nie wywarł na mnie takiego wrażenia, abym chciała ponownie do niego powrócić.
Krem ma za zadanie niwelować przebarwienia, nawilżać a także złuszczać naskórek.
Niby wszystko brzmi dobrze, jednak wątpię abym zobaczyła wszystkie te rezultaty po przetestowaniu 7ml próbki. Moim zdaniem powinna być ona znacznie większa.
Pełnowymiarowy krem kosztuje £29.99


- Hey Honey - Serum do twarzy
Serum do twarzy to coś, co naprawdę lubię stosować. Tak więc  z tego produktu jestem zadowolona.
Serum w swoim składzie posiada miód oraz kit pszczeli. Jego lekka konsystencja podobno idealnie ma się sprawdzać pod makijaż. Próbka może nie jest za wielkich rozmiarów (15ml), jednak uważam, że na kilkakrotne zastosowanie na pewno wystarczy
Pełnowymiarowe serum kosztuje £28.81.
  
 - Collection - Rozświetlacz do twarzy w sztyfcie.
Produkty marki Collecion bardzo lubię. Uważam, że większość z nich ma świetną jakość i to za naprawdę niewielkie pieniądze. Dziwi mnie jednak to, że takie tanie kosmetyki trafiają do pudełeczka.
Ja rozświetlacze bardzo lubię, jednak osobiście bardziej preferuję te w kamieniu.
Pewnie dlatego, że łatwiej i bardziej precyzyjnie jest mi je nałożyć za pomocą pędzla.  
Z tymi w sztyfcie trzeba jednak bardziej "popracować".
Produkt na pierwszy rzut oka wygląda dość dobrze. Jak się będzie sprawdzał na skórze zobaczymy przy pierwszych testach. Na tá chwilę jedyne co mi w nim przeszkadza to jego zapach. Jak dla mnie pachnie jak klej w sztyfcie.
Jest to produkt pełnowymiarowy o wartości £3.99


- -417 - Szampon oraz odżywka do włosów
Oba produkty zawierają minerały z morza martwego, a także witaminy oraz różnego rodzaju olejki.
Plusem jest to, że ani szampon ani odżywka nie mają w swoim składzie parabenów ani olejów mineralnych.
 Oba produkty maja pojemność 40ml, tak więc na kilka zastosowań na pewno starczy.
Pełnowymiarowy szampon i odzywka kosztują £16.89

Dodatkowo w pudełeczku znalazł się jeszcze kupon na zakupy w Zalando.
Przy zakupach za minimum £50 otrzymamy £10 rabatu. 

I tak przedstawia się całe marcowe pudełeczko. Jak dla mnie szału nie ma.
Jedynymi produktami z których naprawdę się cieszę to jest to: serum do twarzy oraz pędzel do makijażu.
Wartość pudełeczka co prawda nam się zwraca, jednak i tak uważam, że mogli się bardziej postarać jeśli chodzi o zawartość w tym miesiącu. Ja na szczęście tego box'a otrzymałam za darmo (wykorzystałam swoje punkty), bo gdyby mi przyszło za niego zapłacić, to niestety musiałabym stwierdzić, że wywaliłam kasę w błoto. 

A Wy jakie macie odczucia co do zawartości tego pudełeczka?

9 komentarzy:

  1. ja nawet o żadnym z tych produktów jeszcze nic nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  2. szampon i odżywka mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pędzel jest śliczny :) Ja teraz nie subskrybuje gb, bo mam nadmiar kosmetyków :) Całkiem fajny środek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z produktów do włosów i serum myślę, że byłabym zadowolona, chociaż... żadnego z tych produktów nie znam ani nie kojarzę ;). Ale taki box pozwoliłby mi poznać te nowości ;-) No i wydaje mi się ciekawszy niż polska edycja... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z tych kosmetyków nie znam, ale ogólnie też uważam, że bez szału :)

    OdpowiedzUsuń