sobota, 27 lutego 2016

Lutowy Glossybox - Edycja UK 2016

Witajcie!!
Dzisiaj już obiecuje, że nie będzie zmiany tematu... Jak to miało miejsce w jednym z  ostatnich moich potów ;)
Dzisiaj już na pewno będzie o zawartości walentynkowego Glossybox'a.
Jeśli jesteście ciekawi co tym razem znalazłam w pudełeczku to zapraszam Was do dalszej części postu.


W tym miesiącu pudełeczko nawiązuje do święta miłości czyli walentynek.
Zawartość jednak, jak na mój gust, z miłością nie ma za wiele wspólnego, niestety.

- Nicka K New York - 24h wodoodporny eyeliner 
Kredka jest wykręcana co już stanowi jej wielki atut. Dodatkowo wyposażona jest w gąbeczkę do rozcierania, co może znacznie ułatwiać wykonanie makijażu. Jej kolor to ciepły brąz, który świetnie może się także sprawdzić, na wodnej linii.
Produkt pełnowymiarowy o wartości £3.99


- Naobay - Maska do włosów.
Ostatnimi czasy nastał wysyp kosmetyków tej firmy.
Prawie w co drugim pudełeczku możemy znaleźć jakiś produkt od Naobay.
Nie mówię, że są to złe kosmetyki, jednak nie będę ukrywać, że chętnie przetestowałabym także produkty innych marek.
Maska posiada organiczny i naturalny skład który ma nadawać naszym włosom objętość. 
Produkt pełnowymiarowy o wartości  £10.64 

  - Wilkinson Sword - Maszynka do golenia z mydełkiem nawilżającym.
Tym produktem jestem trochę rozczarowana. A moje rozczarowanie spowodowane jest tym, że owy produkt znalazł się w moi pudełeczku już po raz drugi. I mimo iż jest to dość dobra maszynka, to nie ukrywam, że dawanie po raz drugi takich samych kosmetyków, jest trochę nie na miejscu i powoduje, że coraz częściej myślę, aby zrezygnować z subskrypcji Glossybox'a. Dodam jeszcze, że nie jest to pierwsza taka sytuacja. Już wcześniej zdarzało mi się znaleźć w pudełeczku kosmetyk, który kilka miesięcy wcześniej już mi się trafił w jednym z box'ów.
Produkt pełnowymiarowy o wartości £6.99

  - MUA - Błyszczyk do ust.
Produkty marki MUA bardzo lubię i sobie cenie.
Uważam, że są to świetne produkty i kosztują naprawdę niewiele.
Są też ono ogólnie dostępne w UK więc trochę mnie dziwi, że takie marki można znaleźć w Glossybox'ie.
Dla mnie tego typu marki raczej mało mają wspólnego z luksusem, a przecież idea Glossybox'a jest taka, że za niewielkie pieniądze mamy mieć możliwość testowania  produktów luksusowych. 
No ale to jest temat na inny post, który być może kiedyś pojawi się na moim blogu.
Kolor który do mnie trafił to "Serenity".
Produkt pełnowymiarowy o wartości £3.50


- Browtician - Pęseta do brwi.
Pęseta ma bardzo fajny i oryginalny design. Dodatkowym plusem jest to, że produkt zamknięty jest w plastykowym etui, co na pewno będzie ułatwiało jego przechowywanie. 
Wartość pęsety to £7.99

Podsumowując z produktów jestem zadowolona i na pewno będę ich używać. Pomijając oczywiście tą małą wpadkę z maszynką do golenia ;) No ale przynajmniej pocieszające jest to, że nie jest to jakiś bubel ;)
Fajnie jest też to, że wszystkie produkty są pełnowymiarowe. 

A Wy jakie macie zdanie na temat zawartości??

Pozdrawiam
:)

11 komentarzy:

  1. .Zawsze cos fajnego wyhaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz widzę tą maszynkę, u nas jej na pewno nie ma. fajny box,

    OdpowiedzUsuń
  3. maszynka ciekawa, nigdy takiej nie widziałam i pęsetka urocza

    OdpowiedzUsuń
  4. Pęseta bardzo ładna:)a błyszczyka jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tą maszynkę i z tego co pamiętam to bardzo szybko stępiała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym taką pęsetę. Błyszczykiem także bym nie pogardziła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta pęseta do brwi mnie zaciekawiła. Fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że jesteś zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) Mi się podoba 9/10 :) Chętnie bym przygarnęła.

    OdpowiedzUsuń