poniedziałek, 16 grudnia 2013

Dlaczego Francuzki są Takie Sexy cz.III

Witajcie!!
Widzę, że cykl postów o tym temacie bardzo przypadł Wam do gust.
Bardzo mnie to cieszy i zapraszam Was na kolejną odsłonę postu z tej serii.
Miłej lektury życzę.



Francuzki nie tylko lepiej się od większości z nas ubierają, lecz także są znacznie szczuplejsze...
Z badania przeprowadzonych w Unii Europejskiej wynika, że Francuzki są najszczuplejsze w Europie i ważą średnio 57 kg. 

Pewnie niejedna z Was zastanawia się jako one to robią, że ciągle mają taką oszałamiającą figurę.
Otóż moi drodzy za dużo to one nie robią...

"Jestem Francuzką, więc nie lubię ćwiczyć. No i palę. Moją sportową aktywnością jest poranny jogging z psem. To wszystko"  - tak swoją aktywność sportową określiła pewna Francuzka.


"Dużo się ruszam, jeśli do wyboru mam windę lub schody, wybieram schody. Wstaję wcześnie rano i do pracy jadę na rowerze. Ruch to stały element mojego życia. Na pytanie czy kiedykolwiek ćwiczyłam w klubie fitness, szczerze musiałabym odpowiedzieć, że nigdy nie postawiłam nogi w tym miejscu" - zdradza inna przedstawicielki płci pięknej z Francji.

Francuzki sposób na utrzymanie nienagannej formy jest całkowicie odmienny od np. brytyjskiego. 
Francuskie kobiety nie marnują czasu na bezsensowne podskakiwanie w zamkniętym pomieszczeniu.
Ruszają się - owszem - ale dokładają wszelkich starań, aby aktywność nie była okupiona zbyt dużym wysiłkiem.
Bez pocenia i rumieńców. Przy takiej postawie logiczne jest więc, że wybierają spokojniejsze ćwiczenia,  mniej męczące, ale za to bardziej eleganckie i takie bardziej francuskie... Ćwiczą, ale najchętniej w domowym zaciszu, a jeszcze chętniej pod okiem osobistego trenera. 

Francuzki podchodzą do sportu identycznie jak do jedzenia - niewielka ilość za to codziennie. Stanowczo odżegnują się od intensywnego uprawiania sportów, nieliczne przyznały, że chodzą dwa razy w tygodniu na klasyczną jogę, ale wszystkie, jak jeden mąż, twierdzą, że przede wszystkim dużo się poruszają. Na czym polega ten ruch ? Na codziennym pokonywaniu pieszo wyznaczonej odległości. Niektóre Francuzki twierdzą, że sekretem ich nienagannych figur są... zakupy. 
Wiele Francuzek wierzy także w cudowne właściwości balsamów, żeli i kremów do ciała. 
Wydają one 50 mln funtów rocznie na preparaty wyszczuplające i ujędrniające. Wiele z Was pewnie nie daje wiary w ich skuteczność. Jednak badania Francuskiego Narodowego Instytutu Ochrony Konsumentów pokazują, że chyba coś na rzeczy musi być. Otóż instytut przetestował działanie 10 marek na 200 kobietach, które po 14 dniach wcierania preparatów straciły nawet dwa centymetry w odwodzie ud. Najlepsze wyniki uzyskały wówczas dwa produkty: L'Oreal Plenitude Perfect Slim oraz Elancyl Concentre-Lissant Chrono-Actif.
Kobiety we Francji szukają - i raczej nie przegapią  - okazji do ruchu. Ich zdaniem wysiłek fizyczny nie oznacza wyłącznie jazdy na rowerku stacjonarnym w fitness klubie. Używają schodów, nie windy do pracy chodzą na własnych nogach albo jeżdżą rowerem ( kolarstwo we Francji uważane jest za sport narodowy). 
"Jeśli jesteś świadoma, jak wygląda twoje ciało, znasz jego mankamenty, masz więc motywację i będziesz nieustannie nad nim pracowała. Dlaczego miałabyś myśleć o sobie tylko raz w tygodniu, przez godzinę spędzoną na sobotnim aerobiku?" - mówi typowa Francuska.
CDN.

Dwie wcześniejsze części z tego cyklu znajdziecie tutaj i tutaj.

16 komentarzy:

  1. Kolejny z moich ulubionych postów :D <3
    Ostatnia odpowiedź mi się podoba hehehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się podoba jak Francuski się ubierają. Mają taki wrodzony styl. Piękne są.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, uważam, że u nas wielu paniom by się takie podejście przydało, na przykład zamiast podjechać autobusem przejść się pieszo, czy jak jest cieplej na rowerek, myślę, że dbanie o siebie trzeba zacząć właśnie od małych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetną figurę i super wagę Francuski zawdzięczają nie tylko codziennej aktywności fizycznej, ale również w głównej mierze podejściu do spożywania posiłków. Możliwe, że jednak wyprzedzam fakty jakie chcesz przekazać w kolejnych postach. Pozdrawiam serdecznie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tematu ich odżywiania jeszcze nie doszłam, myślę, że pojawi się to w kolejnych rozdziałach ;)

      Usuń
  5. I to jest super podejście - warto skorzystać. Ruch na co dzień, tak trochę przy okazji - schody zamiast windy, przystanek wcześniej wysiąść, przejść się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądre podejście... ale mimo wszystko przypuszczam, że u nas by się nie przyjęło. Czasem chce mi się śmiać/płakać kiedy idę do jednego z Poznańskich centrów handlowych i ludzie stoją w kolejce do schodów ruchomych... mimo, że zaraz obok są zwykłe, jest to z 10 stopni i nie jest to męczące a do tego dużo szybciej dociera się do góry.

    OdpowiedzUsuń
  7. uff nie wiedziałam ze staje się "francuską" gdy moje odchudzanie zaczęłam od chodzenia pieszo z pracy :) ...
    czekam na dalszy ciąg ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tę serię, czekam na kolejne ciekawostki z francuskiego światka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem szczerze ze nie przychodzi mi teraz do glowy zadna znana francuska wiec chyba zadna nie oszolomila mnie uroda i figura :P

    OdpowiedzUsuń
  10. ...no tak nie od dzis wiadomo ze nie sam sport aruch to zdrowie:)a i...pija dużo wina które poprawia przemianę materii;)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie posty tego typu, tyle tu ciekawych wiadomości:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Powinnam wziąć z nich przykład...;>

    OdpowiedzUsuń
  13. fajne, lubie posty z tej serii :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń