piątek, 14 kwietnia 2017

Too Faced - "Better Than Sex" Mascara

Witajcie!!
Tusz do rzęs to kosmetyk po który sięgam prawie codziennie. 
Nawet wtedy, kiedy robię sobie dzień bez makijażu, lubię kiedy moje rzęsy są podkreślone.
Tak więc w mojej kosmetyczce mam zawsze kilka tuszy i często używam ich zamiennie. 
Swojego czasu moim wielkim ulubieńcem był tusz marki Avon Supershok. Co prawda nadal go bardzo lubię, jednak już tak często po niego nie sięgam. Pewnie dlatego, że ostatnio jego miejsce zajął tusz od Too Faced o wdzięcznej nazwie "Better Than Sex" :).



Too Faced - Maskara "Better Than Sex"
Mascara zawiera najczarniejsze pigmenty, zwiększa objętość, wydłuża, podkręca rzęsy dając wielowymiarowy, ekstremalny efekt.  Szczoteczka w kształcie klepsydry, zainspirowana linią kobiecego ciała, umożliwia wielowymiarowym włóknom dotarcie do każdej rzęsy i pokrycie ich kolorem czarnym jak węgiel.

Cena:  95 zł.




Moja opinia:
Tusz bardzo ładnie pogrubia, wydłuża oraz podkręca rzęsy.
Oko po jego użyciu staje się większe a spojrzenie bardziej zalotne.
Spotkałam się z opiniami, że  na początku używania, maskara może sklejać rzęsy oraz tworzyć na nich brzydkie, nieestetyczne grudki. U mnie nic takiego się nie działo. Zauważyłam jednak, że im dłużej go używałam, tym lepiej on na moich rzęsach wyglądał. Tak więc rzeczywiście w przypadku tej maskary, może być tak, że im jest świeższa, tym daje goryszy efekt na rzęsach.  Tak więc jeśli i u Was występuje taki efekt, myślę, należy odczekać, dać maskarze troszkę przeschnąć i spróbować jeszcze raz dać jej szansę.  
Ja z tym tuszem naprawdę się polubiłam. Mimo iż miałam tylko miniaturkę, to naprawdę na długo mi ona starczyła. Nic się osypywało, tak wiec o "efekcie pandy" nie było mowy. Tusz idealnie trzymał się przez cały dzień, a rzęsy pod koniec dnia wyglądały tak jakbym co dopiero  je wytuszowała. 
Jedyną jego wadą dla niektórych z Was może być cena, gdyż do najtańszych ten tusz niestety nie należy.
Jednak uważam, że warto się na niego skusić. Ja osobiście rozglądam się już za jego drugim opakowaniem ;)

A Wy jakie tusze do rzęs polecacie??

Pozdrawiam
;)

3 komentarze:

  1. Nie znam tego tuszu ale faktycznie po szczoteczce mogłabym się zgodzić ze stwierdzeniem, że skleja... obecnie używam podkręcającego z Maybelline i jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, jaka szczota, ja najbardziej lubię tusze Loreal

    OdpowiedzUsuń