niedziela, 15 stycznia 2017

Październikowy Glossybox - Edycja UK

Witajcie!!
Mam nadzieję, że weekend mija Wam miło i przyjemnie. U mnie za oknem pogoda typowo jesienna. Szaro, buro i ponuro. Aż człowiekowi nie chce się nosa wyściubić z domu. Powiem Wam jednak tak szczerze, że ja czasami nawet lubię taką pogodę. Fajnie jest zaszyć się w domu, po ogarniać zaległości, zrelaksować się przez telewizorem, albo też spędzić popołudnie na kanapie czytając dobrą książkę.

Ja dzisiejszy dzień właśnie tak spędziłam. Czyli książka, kawa trochę TV a także małe domowe SPA.
I właśnie podczas tej domowej pielęgnacji, uzmysłowiłam sobie, że już jakiś czas nie dzieliłam się z Wami zawartościami pudełeczek Glossybox. Tak naprawdę to ostatni post z tej serii ukazała się dobrych kilka miesięcy temu... Tak, tak, wiem! Mam spore zaległości...
 
Tak więc korzystając dzisiaj z wolnego czasu postanowiłam się zmobilizować i pokazać Wam zawartość październikowego Glossyboxa. Jeśli jesteście ciekawe jakie to nowości trafiły w moje ręce to zapraszam Was serdecznie do dalszej części postu.

 Cała zawartość prezentuje się tak. 
Jak pewnie już zdążyliście zauważyć szału wielkiego niestety nie ma.


- Bee Good - Honey & Camelina - Scrub do twarzy
Tego typu produkty bardzo lubię i często po nie sięgam.
Uważam, że złuszczanie naszego naskórka odgrywa bardzo ważną rolę w naszej pielęgnacji.
Scrub ma zapach lawendowy, co osobiście mi bardzo odpowiada. Zadaniem tego produktu jest nie tylko usunięcie martwego naskórka, ale także nawilżenie naszej skóry. Scrub zawiera w swoim składzie witaminę E, wyciąg z miodu, wosk pszczeli a także jest pozbawiony olejów mineralnych, parabenów, silikonów itp.
Jest to produkt pełnowymiarowy o wartości £10.50

- Head & Shoulders - Szampon
Z tego produktu jestem średnio zadowolona, mimo iż tak go zużyje.
Dla mnie produkty takich drogeryjnych, tanich marek nie powinny się znajdować w tego typu pudełkach.
Dla mnie takie tanie kosmetyki nie kojarzą się z luksusem. 
Jeszcze rozumiem jakby to był produkt pełnowymiarowy, jednak w pudełeczku znalazła się próbka o pojemności 75ml. 

- Trifle Cosmetic - Pomadka do ust
Kolorówkę w tego typu pudełeczkach bardzo lubię, jednak mają one jedną wadę, że czasami trafia nam się kolor, który nie do końca nam odpowiada. I w tym przypadku właśnie tak się stało.
Pomadka ma tak jasny kolor, że po nałożeniu jej na usta, wyglądam tak jakbym ich po prostu nie miała. 
Tak wiec produkt dla mnie bezużyteczny, który pewnie będzie szukał nowego właściciela.
  Produkt pełnowymiarowy o wartości £12.95

- Nux - Suchy olejek do ciała
Ten produkt trafił mi się w pudełeczku już chyba trzeci raz. 
I mimo iż jest to naprawdę dobry kosmetyk, to nie ukrywam, że chętnie przetestowałabym coś, czego jeszcze nie znam. Olejek ma różnorodne zastosowanie gdyż może być używany na twarz, ciało jak i włosy.
Próbka którą otrzymaam jest o pojemności 10ml a jej koszt to £2.80


 - Primark PS...Pro - Kontórówka do ust
Kolejny tani produkt którym jestem rozczarowana. 
I nie chodzi tutaj o to, że produkt jest zły, bo tak nie jest.
Jestem po prostu zawiedziona, że kolejny kosmetyk z tak niskiej póki cenowej, znalazł się w tym pudełeczku.
Kredka która mi się trafiła jest w odcieniu cielistym i można jej używać jako konturówki do ust, korektowa a także na linię wodną oka. 
Produkt pełnowymiarowy o wartości £2. A żeby jeszcze było śmieszniej to cena nadal była naklejona na kredce ;).

- Universal Beauty Cosmetic - Kremowy róż i pomadka 
Jest to typowy kosmetyk 2 w 1. Ja raczej rzadko sięgam po róże do policzków w takie formie, gdyż znacznie łatwiej jest mi nakładać produkty w kamieniu. Jednak nie mówię mu nie, gdyż kolor jego jest naprawdę ładny, taki koralowy. Ma w sobie delikatne drobinki które będą zapewne ładnie rozświetlały kości policzkowe. Na pewno spróbuje go użyć także na ustach, jednak tutaj bez pomocy pędzelka do aplikacji tego produktu się nie obejdzie. 
Produkt pełnowymiarowy o wartości £16.

I tak przedstawia się cała zawartość październikowego Glossybox'a.
Nie będę ukrywać, że jestem lekko rozczarowana. 
Jednak mimo wszystko większość produktów (poza tą nieszczęsną pomadką) raczej zużyje. 
I miejmy nadzieję, że któryś z nich naprawdę mnie miło zaskoczy.

A Wy co sądzicie o tej zawartości?


 

8 komentarzy:

  1. Z tegowszystkiego to tylko nuxe, ten szampon w takim pudełku to jakaś pomyłka ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nieznane mi produkty oprócz Nuxe'a. Szczerze to zawartość akurat tej edycji mnie nie powala, ale może inne są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadka podoba mi się :-) A olejek Nuxe bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Po niemal 4 letniej przerwie reaktywowałem bloga! Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak zazdroszczę!
    Olejek do ciała początkowo pomyliłam z lakierem do paznokci, ale nie zmienia to faktu, że chciałabym wejść w posiadanie takowego.
    Pomadka z drobinkami wydaje się być idealna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna gdyby nie 2 w 1, ale i tak musi pięknie prezentować się na ustach;)

      Usuń