sobota, 14 maja 2016

Instagram

Witajcie!!
Mam nadzieję, że weekend mija Wam miło i przyjemnie. Życzę Wam abyście naładowali swoje akumulatorowy w ciągu tych dwóch dni, aby w nadchodzący tydzień wejść pełnymi energii i dobrego humoru.
U mnie co prawda weekend pracujący, jednak nie zrażam się tym, tylko szukam chwili tylko dla siebie, aby chociaż troszkę się podczas tego weekendu zrelaksować. 
Ponieważ czasu wolnego dzisiaj u mnie nie za wiele, zapraszam Was na bardzo szybki post. Mam nadzieję, że te kilkanaście fotek z mojego Instagrama umili Wam ten dzisiejszy dzień.
Miłego oglądania. 

Kwiatów u mnie zawsze pełno. Nie powiem, że się nie cieszę :)
Zwłaszcza te otrzymane bez okazji cieszą najbardziej.
 

 London Eye zawsze cieszy oko, zwłaszcza w taki pięknie dzień...


Nie wiem ja Wy, ale ja nie wyobrażam sobie dnia bez filiżanki zielonej herbaty.
Uwielbiam ją i mogłabym pić ją litrami.

 Kolejny bukiecik.
I love it.


Bieganie czy też spacer w takich okolicznościach przyrody od razu nastraja bardziej optymistycznie do świata.

 W dzień śpimy w nocy buszujemy...
Powiem Wam, że czasami jest to naprawdę męczące. Zwłaszcza jak kot chodzi po was w nocy, usilnie próbując cię obudzić...

 Piękny zachód słońca...


Popołudniowe łapanie słona ;)


Londyńskie popołudnie.
Czyli pełne kafejki i miła atmosfera.

 Odliczam minuty do zakończenia pracy.
Ach jak ten czas czasami wolno leci...


Aktualna lektura. 
Jeśli i Wy lubicie wojenne klimaty to serdecznie Wam polecam tą pozycję.


 Londyńska architektura. Uwielbiam to klimatyczne budownictwo centralnego Londynu.


 Święte słowa.


 Maseczki do twarzy to coś, co naprawdę lubię.
Mam ich sporo i cały czas dokupuję nowe...
Takie małe moje uzależnienie ;)


Róże, róże ciągle róże.
Tak naprawdę to już nie pamiętam kiedy ostatni raz dostałam jakieś inne kwiaty.
Nie narzekam jednak, gdyż róże obok lilii to moje ulubione kwiaty.


Kosmetyki marki The Body Shop, należą do najliczniejszej gruby jeśli chodzi o zawartość mojej łazienki.
Nic na to nie poradzę, że mam do nich tak wielką słabość.


Bardzo miły prezencik od L'Occitane.
Ach jak ja lubię takie niespodzianki ;)


Kolejny cudny bukiecik.
Tym razem troszkę w innym kolorze ;)


Światowy dzień palenia trawki....
Jak widzicie na załączonym obrazku, chętnych nie brakowało ;)

Mimo iż policja przymknęła oko na całą tą imprezę to jednak nie obyło się bez takich ostrzeżeń.
 

Wreszcie i w moje ręce trafiła ta popularna książka na temat koreańskiej pielęgnacji.
Muszę przyznać, że bardzo fajna pozycja w której można podpatrzeć jak inny podchodzą do pielęgnacji swojej cery.


Dawid Bowie dla niektórych pozostanie na zawsze żywy...


Życzę Wam miłego popołudnia.
;)

6 komentarzy:

  1. Nie wiem kto Ci takie kwiaty daje, ale to musi być wspaniały facet. A co do maseczek to ja ostatnio pokochałam te z Bielendy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęściara z tymi różami!😀

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Twoje posty ze zdjęciami! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uroda koreanek - ta książka to coś co chiałabym przejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń