sobota, 20 lutego 2016

Love is in the air...

Witajcie!!
Luty dla wielu z Was pewnie kojarzy się z walentynkami. 
Ja powiem Wam, że mam obojętny stosunek do tego dnia.
Wychodzę z założenia, że miłość i szacunek należy sobie okazywać codziennie a nie tylko od święta.
Mój narzeczony kupuje mi kwiaty najczęściej bez okazji i bardzo mnie to cieszy, gdyż zawsze są ona dla mnie ogromną niespodzianką, gdyż tak naprawdę do końca nie wiem kiedy je dostanę ;).
Tak więc tegoroczne walentynki odeszły już w zapomnienie, a my ten dzień spędziliśmy zwyczajnie.
Nie było kwiatów, słodkich karteczek ani kolacji przy świecach. Czy było mi z tego powodu jakoś smutno?? Nie!!
Okazywanie sobie miłości tylko dlatego, że tak nakazuje kalendarz wydaje mi się sztuczne i mało romantyczne tak naprawdę.
Oczywiście, nie neguje tych którzy ten dzień jakoś specjalnie celebrują.  Przecież każdy ma prawo obchodzić walentynki jak chce. Smuci mnie jednak to, że coraz częściej, kwiaty czy też małe upominki dajemy sobie tylko z okazji urodzin, imienin czy też właśnie walentynek. Czyż nie więcej radości sprawiłoby nam otrzymanie czegoś tak bezinteresownie? Wtedy kiedy najmniej się tego spodziewamy? Myślę, że właśnie takie upominki sprawiają, że na  naszej twarzy pojawiają się szczere uśmiechy, a taki mały i bezinteresowny gest wykonany w stronę tej drugiej osoby, najlepiej pokazuje jej nasze uczucia do niej. Tak więc moi drodzy pamiętajcie, że "Love is in the air...." przez cały rok, nie tylko w lutym...



PS. Tak naprawdę ten post miał być na temat lutowego pudełeczka Glossybox. Jednak pisząc wstęp do niego, tak bardzo odbiegłam tematem od zawartości pudełeczka, że z walentynkowe box'a w tym poście  pozostał tylko tytuł ;))
Ale jak to się mówi co się odwlecze to nie uciecze...

Pozdrawiam
;)

8 komentarzy:

  1. Dla mnie najbardziej love is in the air to w maju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem już 6 lat po ślubie, ale cieszę się na każde walentynki. Staramy się wygospodarować wtedy czas tylko dla siebie, bez dzieci, internetu czy telefonu. Czas tylko dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. MAM PODOBNY STOSUNEK DO TEGO ŚWIĘTA, MIMO WSZYATKO FAJNIE CZUC TAKA SPECJALNNA ATMOSFERE HEH. ZAPRASZAM DO MNIE

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie obchodzimy z narzeczonym walentynek i dobrze nam z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie zima to jakoś tak mało się z miłością kojarzy:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż mam z kim świętować walentynki, nie lubię ich :D Mam takie samo zdanie na ten temat co Ty;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem jakąś fanką Walentynek mimo, że mam je z kim spędzać. Uważam to święto za zbyt komercyjne :) Fajnie jednak miło je spędzić... Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. My zawsze spędzamy ten dzień wyjątkowo. Tak samo jak inne święta, dzień mamy itd. Mimo, że kocham mamę na co dzień, celebruję też ten dzień :)

    OdpowiedzUsuń