sobota, 19 grudnia 2015

Instagram

Witajcie!!
Ten tydzień był dla mnie szalony.
Tyle pracy, że o tym, że święta za pasem, przypominały mi tylko mijane w przelocie wystawy sklepowe.
Dzisiaj jednak już najwyższy czas aby na poważnie zabrać się za świąteczne porządki, no i wreszcie ubrać choinkę.
Na szczęście prezenty mam już prawie wszystkie ogarnięte. Zostało mi do kupienia co prawda jeszcze kilka, jednak myślę, że nie będzie z nimi większego problemu.

Ponieważ przede mną dość intensywny dzień, idę na łatwiznę, przynajmniej jeśli chodzi o bloga :) i wrzucam Wam kilka fotek z mojego Instagrama.

Jeśli tylko uda mi się szybko ze wszystkim uporać, to być może już wieczorem będzie kolejny post z zawartością grudniowego pudełeczka Glossybox. 


Świąteczne malunki na szybach w angielskich restauracjach czy też pubach to coś, co często w tym okresie można zobaczyć w UK.


Sami przyznacie, że trzeba mieć talent żeby coś takiego wyczarować. 


 Przeczytałam i muszę stwierdzić, że mam mieszane uczucia jeśli chodzi o tą powieść.
Słyszałam, że film jest fajny. Tak więc muszę koniecznie go zobaczyć, może się okaże lepszy od książki.


Jak widzicie na powyższym zdjęciu, nie tylko czarne taksówki jeżdżą po Londynie.


 Mój kochany podlec, który właśnie teraz protestuje i żąda innego jedzenia niż to co ma w miseczce.


 Święta prawda...


 Karki już dawno zostały wysłane i mam nadzieję, że już doszły ;)


 Piękny zachód słońca na tle Winter Wonderland.


 Mój świąteczny kubek, codziennie rano przypomina mi, że do świąt już niewiele zostało.


 Harrods nocą.


 Pakowanie prezentów to coś co naprawdę lubię robić. 
Te już dotarły do swoich adresatów. Mam jednak nadzieję, że nie zostały jeszcze rozpakowane ;)



Marie Claire z miniaturkami lakierów marki Ciate.
Ach jak ja lubię dodatki z angielskich magazynów.


 I kolejna porcja prezentów ;)


 Wystawy sklepowe to coś, co naprawdę lubię oglądać w tym okresie przedświątecznym. 


 Pierwsze prezenty już do mnie dotarły :)


 Uwielbiam, uwielbiam...
Mogłabym jeść codziennie.


Kawa to coś, co zawsze rano stawia mnie rano na nogi.


Czyż nie uroczy ten robinek. W Polsce, jeśli dobrze kojarzę, ten ptaszek nazywa się rudzik.


Kwiaty otrzymywane bez okazji zawsze cieszą najbardziej.


Dobra moi kochani ja uciekam do świątecznych porządków.
Trzymajcie kciuki aby wszystko poszło mi szybko i sprawnie ;)

Pozdrawiam 
:)

13 komentarzy:

  1. Jaki masz świetny kubek. A kawa rzeczywiście stawia od rana na nogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kubek rzeczywiście jest czadowy ;)

      Usuń
  2. super zdjęcia, ja jeszcze nie mam instagrama, kubek bałwankowy jest cudowny,

    OdpowiedzUsuń
  3. Kawę uwielbiam, pakowanie prezentów również, kicia kochany, święta bardzo lubię, tylko mógłby w końcu śnieg spaść....dużo śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej na śnieg w tym roku w czasie świąt nie mam co liczyć. W ogóle póki co to zima bardzo łagodna w UK.

      Usuń
  4. Dzisiaj rano ratowałam się kawą po nieprzespanej nocy. A Twoje zdjęcia piękne, zwłaszcza te malutki na oknach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie mixy zdjęciowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba pierwszy raz widzę Cię na zdjęciu!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wysłałam kartki do Polski w środę i mam nadzieję, że dojdą przed świętami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietne fotostory, bardzo klimatyczne.Dla mnie urocze sa kartki. Wystawy sklepowe piekne. Harrods, taksówki i tak kawa :)

    OdpowiedzUsuń