wtorek, 23 czerwca 2015

"Doskonały dzień" - Richard Paul Evans

Witajcie!!
Są książki które nas wciągają i które czytamy z wielką przyjemnością. Są książki które nas w ogóle nie porywają. Są też takie książki, które po przeczytaniu jeszcze na długo pozostają w naszej pamięci.  I są też takie, które zostają z nami na zawsze, i które wędrują na naszą top listę książek ulubionych.
Do tej pory moją ulubioną książką była "I wciąż ją kocham" Nicholasa Sparksa. 
Jednak ostatnio to się zmieniło. A to wszystko za sprawą powieści "Doskonały dzień", Richarda Paula Evansa.




Tak naprawdę, sięgając po tą książkę, nawet przez myśl by mi nie przeszło, że wywrze ona na mnie aż takie wrażenie. Prawdę mówiąc to sięgnęłam po nią tylko dlatego, że nic lepszego tego dnia nie wpadło w moje ręce w bibliotece. Nawet po przeczytaniu pierwszych kilkanaście stron, książka nie zapowiadała się na taką, o której nie będę mogła przestać myśleć. Aż tu nagle, gdzieś tak od połowy, powieść naprawdę zaczęła mnie wciągać. 

Nie chcę Wam zdradzać za wiele, aby nie psuć Wam przyjemności czytania. Powiem tylko tyle, że warto znać tą powieść, gdyż wiele może się z niej nauczyć... 



Robert Harlan ma trzy miłości swojego życia: wspaniałą żonę Allyson, ukochaną córkę Carson i pisanie. Na co dzień pracuje jako przedstawiciel handlowy małej stacji radiowej, żywiąc nadzieję, że któregoś dnia będzie mógł poświęcić się całkowicie pisarstwu. Gdy niespodziewanie zostaje pozbawiony pracy, Allyson zachęca go do realizacji swojego marzenia bycia pisarzem. Po kilku miesiącach intensywnej pracy kończy książkę pod tytułem "Doskonały dzień" której kanwą stały się ostatnie tygodnie spędzone wspólnie przez żonę i jej umierającego na raka ojca. 

Powieść staje się ogromnym sukcesem i Roberta wciąga nowa rzeczywistość, z dala od żony i domu. Po jakimś czasie zapomina o tym, co dotąd było dla niego najważniejsze, aż pewnego dnia, na parę tygodni przed Świętami Bożego Narodzenia, spotyka nieznajomego, który mówi o intymnych szczegółach z jego przeszłości, teraźniejszości, a co najważniejsze, przepowiada mu przyszłość. Będąc przekonany, że zostało mu tylko parę tygodni życia, Robert zaczyna odkrywać prawdę o sobie: kim się stał, co utracił i co musi zrobić, by odnaleźć ponownie miłość. 

"Doskonały dzień" to między innymi opowieść o miłości i przebudzeniu, a także o wyborach, jakie stawia przed nami życie.

"Ta niezwykła opowieść z ciepłym zakończeniem - będącym całkowitą niespodzianką - jest jedną z tych, które długo będzie się pamiętać."
                       Audiofile


Była to moja pierwsza przygoda z twórczością tego pisarza, jednak już wiem, że na pewno nie ostatnia. Mam nadzieję, że jego kolejne powieści będą rówienie fascynujące.

A Wy znacie twórczość Evansa?
Jeśli tak, to czekam na Wasze propozycje, po którą książkę jego autorstwa powinnam teraz sięgnąć.

Pozdrawiam
;)

4 komentarze:

  1. Przeczytałam kilka książek Evansa: Stokrotki w śniegu, Szukając Noel, Najcenniejszy dar, Kolory tamtego lata, Bliżej słońca, Zegarek z różowego złota, Papierowe marzenia, Zimowe sny, Obiecaj mi. W szczególności polecam Stokrotki w śniegu, Bliżej słońca i Kolory tamtego lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecone tytuły, z miłą chęcią po nie sięgnę :)

      Usuń
  2. Mam wielką ochotę, żeby przeczytać jakąś książkę Evansa...

    OdpowiedzUsuń