środa, 11 czerwca 2014

Dziesięcioletnia Rozwódka

Witajcie!!
Co zwykle robicie w nocy kiedy nie możecie spać? Ja zwykle czytam książki, a właściwie, aby nie budzić  mojego mężczyzny niepotrzebnym zapalaniem światła, czytam ebooki. Ostatnio taka bezsenna noc mi się przytrafiła, i tak od godziny 2 do 6  "połknęłam" książkę "Dziesięcioletnia rozwódka".



Nazywam się Nadżud. Urodziłam się w jednej z jemeńskich wiosek. Mam dziesięć lat, przynajmniej tak myślę. Pod przymusem rodziców zostałam wydana za mąż za trzykrotnie starszego ode mnie mężczyznę. Byłam bita i wykorzystywana seksualnie. Pewnego dnia, wychodząc po chleb, wsiadłam do autobusu i pojechałam da sądu, gdzie czekałam, aż zachce mnie wysłuchać sędzia...

Książka przedstawia prawdziwą historię małej Jemenki, która odważyła się sprzeciwić archaicznym tradycjom swego kraju. Jako pierwsza złożyła pozew o rozwód i wygrała! Odwaga Nadżud, o której pisała międzynarodowa prasa, wzbudziła podziw na całym świecie. Dziewczynka, która z anonimowej ofiary zmieniła się we współczesną bohaterkę, opowiada swoją historię, by zburzyć mur milczenia i zachęcić do walki arabskie dziewczynki znajdujące się w takiej samej sytuacji.

Kilka faktów dotyczących jemeńskiej społeczności:

 - Śmierć noworodków i małych dzieci w Jemenie należy do najwyższych na świecie. 

- Na jemeńskiej prowincji ponad połowa kobiet to analfabetki.

- Jednym ze skutków biedy panującej w Jemenie jest sprzedaż do Arabii Saudyjskiej dzieci z najbiedniejszych rodzin. Według szacunków niektórych miejscowych organizacji pozarządowych około 30% dzieci w wieku szkolnym, które mieszkają niedaleko granicy, ucieka każdego roku do Arabii Saudyjskiej. Pracują tam w skrajnie złych warunkach. Zdarzają się również przypadki molestowania seksualnego, co jest tematem tabu.

 - "Wymiana małżeńska" to stary zwyczaj rozpowszechniony w Jemenie, zwłaszcza w najbiedniejszych środowiskach. Polega on na tym, że zamiast zapłaty za ożenek wydaje się  młodszą siostrę pana młodego za kogoś z rodziny panny młodej.
 - Poprawka do prawa małżeńskiego, które weszło w życie w 1999 roku, pozwala rodzicom wydać córkę za mąż przed ukończeniem przez nią piętnastego roku życia, jeśli mąż obieca, że nie podejmie współżycia, dopóki nie osiągnie ona dojrzałości płciowej. Warunek ten - sformułowany wystarczająco nieprecyzyjnie, by stał się przedmiotem różnych interpretacji - rzadko bywa respektowany.

****

Za każdym razem, gdy sięgam po książę z tego gatunku, dziękuję Bogu, że urodziłam się w Polsce.
Nasz kraj być może ma trochę wad, jednak mimo wszystko mamy prawo wyboru i możliwość decydowania o własnym  życiu. 
Pozdrawiam 
;)

24 komentarze:

  1. To musi być dobra książka.... Okropne... nie mogę zrozumieć tego świata czasem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także... nawet tutaj niby Londyn, cywilizacja a kobiety w czadorach, zniewolone przemykają chyłkiem po ulicach :( Aż mi ich żal czasami...

      Usuń
  2. co fakt to fakt :)a co do książki to nie wiem czy była bym w stanie ją przeczytać słabe nerwy mam ;) i nie mogę pojąć niektórych obyczajów ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwny jest też nasz świat. Domyślam się, że książka do ostatniej kartki trzyma w napięciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzyma w napięciu, jednak nie epatuje przemocą, te najbardziej dramatyczne wspomnienia zostały po prostu pominięte...

      Usuń
  4. Polecam książkę ''Tylko razem z córką''... Piękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że kilka lat temu już ją czytałam. Chyba powstał nawet film pod tym samym tytułem jeśli się nie mylę.

      Usuń
    2. Też o nim właśnie słyszałam ale nie miałam okazji obejrzeć.

      Usuń
  5. Matko taki koszmar w XXI w. Nie ogarniam jak to się wciąż może dziać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki z serii: "Pisane przez życie", przeczytałam ich już kilka, ale tej jeszcze nie. Mam tak samo jak Ty, kiedy czytam książki, w których pokazana jest kultura tych krajów afrykańskich. Cieszę się, że pochodzę stąd, bo przynajmniej mam prawo być kobietą w pełnym znaczeniu tego słowa.

    Podziwiam Cię za czytanie ebooków. Ja nienawidzę czytać książek w tej wersji, jednak nie ma jak prawdziwa książka, z papieru, z szelestem przewijanych kartek, z zapachem :) No, ale za granicą czasami ebooki to jedyny sposób, żeby przeczytać książkę w naszym języku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym wybierać pomiędzy ebookami a zwykłymi książkami, to zawsze te tradycyjne będą dla mnie znaczyły więcej. Jednak, tak jak wspomniałaś, mieszkanie za granicą czasami uniemożliwia nam dostęp do książek w ojczystym języku. W takich przypadkach ebooki są świetnym rozwiązaniem.

      Usuń
  7. Aż trudno uwierzyć że teraz dzieją się takie rzeczy... przerażające. Lubię tego typu książki, chociaż są przygnębiające.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś nie potrafię przekonać się do czytania e-booków ;) Lubię takie książki i zawsze po przeczytaniu takiej mam podobne odczucia do Ciebie, cieszę się, że jest jak jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też jestem wdzięczna za to gdzie i kim się urodziłam...
    Szukając sprawiedliwości często można rozłożyć tylko ręce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czasami jesteśmy totalnie bezradni względem tego zła co nas otacza...:(

      Usuń
  10. OHO JUŻ WIEM CO BĘDĘ CZYTAĆ:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda interesująco, choć ja za bardzo przeżywam takie historie, mając świadomość, ze one wydarzyły się naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na bardzo interesującą. Kiedyś czytałam "Kwiat pustyni" i stwierdziłam to, co Ty- matko jak dobrze, że urodziłam się tutaj. Chciałabym kiedyś sięgnąć po tę książkę mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  13. przerażająca historia i tak naprawdę nie do końca mieści nam się w głowie, że gdzieś w innej części świata dzieją się takie rzeczy. i ja kiedyś czytałam kwiat pustyni, pamiętam, że byłam zachwycona tą książką, ale jednocześnie wzburzona, podobnie jak tutaj. mimo wszystko dzięki takim osobom dziewczynki z tamtych rejonów być może podejmą ryzyko i kiedyś zdecydują się walczyć o lepsze życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jednak czasami wydaje mi się, że ta ich walka przypomina trochę walkę z wiatrakami. Póki nie zmieni się myślenie całego tamtego społeczeństwa, co rusz będziemy słyszeć o takich przykrych incydentach. Smutne to...

      Usuń
  14. Niesamowicie zaintrygowała mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytała tą książę. Historia straszna ale niestety prawdziwa...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oo! Chciałabym przeczytać! Choć takie historie są zawsze przerażające, to jednak lubię tego typu książki, mam nadzieję, że gdzieś ją wypatrzę! I też doceniam miejsce, gdzie mieszkam, bo w końcu u nas wcale nie jest tak źle :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię książki z serii pisane przez życie, pozostawiają po sobie ślad na długo w mojej psychice i myślach.
    Tej jeszcze nie miałam okazji przeczytać ale myślę ,że po Twoim wpisie to tylko kwestia czasu ;)
    Pozdrawiam ciepło w deszczową niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń