sobota, 5 kwietnia 2014

Zakupy Kosmetyczne

Witajcie!!
Dzisiaj post zakupowy. Jeśli chcecie zobaczyć co  nowego ostatnio zagościło u mnie,  to zapraszam.



O tej nowości  od L'oreal pewnie już wiele z Was słyszało. Seria Fibrology ma za zadanie pogrubiać strukturę włosa. Na początek zdecydowałam się na  zakup szamponu i odżywki. Testuję te produkty od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że jakiś super efektów nie widać. Owszem, szampon dobrze oczyszcza włosy, z układaniem ich też nie większych problemów. Jednak czy pogrubia strukturę? Sama nie wie... Tak więc testuję dalej...
 
Do polskich produktów kosmetycznych mam wielki sentyment. Pewnie dlatego, że na co dzień mam do nich ograniczony dostęp. Jak tylko uda mi się wypatrzyć w polskim  sklepie coś co mnie interesuje, od razu ląduje to w moim koszyku. Tym razem w  moje ręce wpadł  2-fazowy płyn do demakijażu oczu z Bielendy.

Maseczki to coś, co naprawdę lubię używać. Dzisiaj będę testować maseczkę rozgrzewającą z cynkiem od Garnier. Podoba mi się, że produkt jest zapakowany w dwie oddzielne saszetki. Na pewno zapobiegnie to szybkiemu wysychaniu produktu.
 
Mimo iż seria Revitalift przeznaczona jest dla osób po 35 roku życia, to ja zdecydowałam się na krem z tej linii, tylko ze względu na SPF35 który posiada. Po kilkukrotnym użyciu muszę przyznać, że produkt dobrze nawilża, a makijaż trzyma się na nim cały dzień. 
 
Antyperspiranty Sure są bardzo popularne w UK, a ja systematycznie do nich co jakiś czas wracam. Tym razem postanowiłam wypróbować Crystal Invisible Agua, który ma nie zostawiać białych ani żółtych śladów na ubraniach. 
 
Już nie raz Wam mówiłam, że do kosmetyków Ziaji mam wielki sentyment i że bardzo je lubię. 
Bloker z tej firmy chciałam przetestować już od dawna. Produkt rzeczywiście dobrze działa, jednak nie wiem czemu, skóra po aplikacji mnie swędzi i szczypie... Oczywiście stosuję się do zaleceń producenta i nie stosuję go na skórę podrażnioną, czy też po depilacji. Myślę, że dam mu jeszcze szansę i zobaczę co też z tego wyniknie.


Podkład MAC Studio Fix Fluid to naprawdę genialny produkt. Na mojej twarzy spisuje się bardzo dobrze. Muszę tylko pamiętać, żeby przed jego nałożeniem dobrze nawilżyć twarz. Moja cera jest  mieszana, a jego matowe wykończenie, czasami uwydatnia delikatne suche skórki na mojej twarzy. Jednak, jak już wspominałam wyżej, dobre nawilżenie twarzy niweluje tą małą niedogodność.
 
Na puder kompaktowy marki Sue Devitt natknęłam się przypadkiem w TK Maxx'ie. Skuszoną niską ceną (£3,99) postanowiłam go kupić.
 
Produkt zamknięty jest w ładnym, solidnym opakowaniu. Posiada lusterko i gąbeczkę, która niestety u mnie sprawdza się średnio, tak więc, do jego aplikacji używam dużego pędzla. Puder świetnie się spisuje na twarzy, dobrze utrwala makijaż i wygląda bardzo naturalnie na skórze.

Tej paletki chyba nie trzeba Wam przedstawić, gdyż w blogosferze jest już dobrze znana.
Jeszcze jej nie testowałam, jednak myślę, że zawiedziona raczej nie będę. 
Kolorki śliczne, tak więc, już nie mogę się doczekać, kiedy te piękne odcienie zagoszczą na moim oku.
 
Dodatkowo przy zakupach kosmetyków marki MUA dostałam Eyeshadow Tint w ładnym szampańskim kolorze.

O szczoteczce do mycia twarzy myślałam już od dawna.
Kiedy ostatnio przeglądając You Tuba, natknęłam się na recenzję tego małego cuda, postanowiłam się za nim rozejrzeć. Niestety, minęło trochę czasu zanim udało mi się zakupić szczoteczkę (wszędzie były wyprzedane). Wreszcie udało mi się upolować ostatnią sztukę...
Szczoteczka pochodzi z firmy Sopa&Glory, posiada dwie powierzchnie myjące, a jej cena to £6,50.
Białe włosie jest raczej delikatne, jednak ja, nieposiadająca wprawy w używaniu tego typu urządzeń, troszkę podrażniłam sobie nim twarz podczas pierwszego użycia. Różowa strona jest znacznie delikatniejsza, i świetnie masuje twarz podczas mycia. Ogólnie rzecz biorąc z zakupu jestem bardzo zadowolona i myślę, że to świetny gadżet, który nie tylko świetnie się sprawdza podczas używania, ale także urozmaica naszą wieczorną toaletę. 

A Wy używałyście któregoś z powyższych produktów?
Jeśli tak, to podzielcie się ze mną Waszymi wrażeniami na ich temat. 

Pozdrawiam
;)

23 komentarze:

  1. Paletkę mua chętnie bym przytuliła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. paletkę Mua udało mi się ostatnio wygrać,więc zakup mnie ominie :) czekam tylko aż do mnie przyjdzie i od razu zmaluję jakiś makijaż

    OdpowiedzUsuń
  3. Z blokerem mam tak samo - szczypie, swędzi, ale działa ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorki z paletki są świetne. Dużo o niej czytała i już nie mogę się doczekać kiedy sama je wypróbuję :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zakupy :) Jestem ciekawa jak się L'oreal sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne kolory tej paletki MUA :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Duże zakupy :) ja mam paletke MUA i jestem bardzo zadowolona, słyszałam dużo o tym Elvive i jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się u Ciebie :) Pozdrawiam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na wiekszą recenzję szczoteczki i podkładku Maca :) !

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujące nowości :)
    Ja od niedawna mam 2 kosmetyki z tej serii Fibralogy od L'oreala - maskę oraz booster - po dwóch użyciach muszę przyznać, że są to bardzo fajne produkty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam maskę i booster z tej serii więc może się na nie skuszę skoro mówisz, że są całkiem niezłe. Myślę, że te dwa produkty mają lepsze działanie niż szampon, czy też odżywka...

      Usuń
  10. ja z blokerem Ziaji się nie lubię, strasznie podrażnia mi skore i przesusza ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli najwidoczniej nie tylko ja mam z nim problem ;(

      Usuń
  11. Kiedyś używałam szczoteczki do mycia twarzy i nie widziałam żadnych rezultatów. Bardzo mnie zainteresowała paletka, ale sporo tam perły... Mogliby dać pół na pół mat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt perły tam sporo jednak myślę, że i tak nie jest ona zbytnio nachalna..;)

      Usuń
  12. Używałam płyn dwufazowy z Bielendy ale wersję Awokado, strasznie podrażniał mi oczy więc oby różowa wersja była lepsza. A dostępu do MUA oczywiście zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynu użyłam dopiero raz, tak tylko żeby go wypróbować. Podrażnienia żadnego nie było, jednak wstrzymam się jeszcze z jego opinią. Zobaczymy jak się sprawdzi przy systematycznym używaniu ;)

      Usuń
  13. Paletka z cieniami ma boskie kolory! :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ziaja bloker kiedyś mnie ratował i moim zdaniem dorównuje podobnym produktom z wyższej półki

    OdpowiedzUsuń
  15. Paletka MUA REWELACJA!!!! Szczoteczke z SG mam i ją uwielbiam:))) te cienie w kredce tez sa rewelacyjne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę palety z cieniami - piękne kolory i do tego z drobinkami...czyli takie jak uwielbiam:)
    Podkładu także zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ten szampon , jako jedyny mi nie plącze włosów , a co do cieni MUA ostatnio uznałam że są nie docenioną marką i również kupiłam parę sztuk :)

    OdpowiedzUsuń