sobota, 26 kwietnia 2014

Tęsknota...

Witajcie!!
Pomału przestawiam się na moje Londyńskie życie. 
Pierwsze kilka dni było dla mnie dość ciężkich. Tęsknota za bliskimi mocno mi doskwierała, na twarzy malował się smutek a w oczach pojawiały się łzy. Zawsze tak jest... Pożegnań nigdy nie lubiłam...
Teraz jest już troszkę lepiej, jednak myślę, że potrzebuję jeszcze około tygodnia, żeby ponownie zaaklimatyzować się w UK. Tutaj jest moje życie, tak wybrałam i trzeba to zaakceptować...
Patrząc z perspektywy na te kilka lat jakie przeżyłam na obczyźnie, na pewno nie żałuję mojej decyzji o wyjeździe z Polski. Tak naprawdę, to muszę z bólem serca stwierdzić, że nie tęsknię za moim ojczystym krajem. Tęsknie tylko za ludźmi których tam zostawiłam... 
Wiem jedno, kiedyś wrócę do Polski i wtedy będę już tylko tęsknić za tymi, co odeszli z tego świata...



Życzę Wam miłego wieczoru, a ja idę zadzwonić do Polski... do moich rodziców.
;)

24 komentarze:

  1. Doskonale Cie rozumiem. Kilka dni po powrocie z PL tęsknota doskwiera najmocniej. Ja nie planuje wracać do PL, ponieważ nie chce budować życia na nowo. Wybrałam zecie w SE i tak już raczej pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w najbliższym okresie także nie planuję powrotu, jednak myślę, że kiedyś nadejdzie taki czas, że powiem wracam...;)

      Usuń
    2. Wydaje mi się ze powrót do kraju jest równie trudny jak wyjazd za granice i zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu. Myślę, ze mi było trudno wrócić za X lat.

      Usuń
  2. oj :( Też nie lubię pożegnać. Trzymaj się cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jak moje losy się potoczą, ale nie chciałabym być zmuszona to wyjazdu z kraju. Nie wiem czy potrafiłabym zostawić bliskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek jest istotą, która jest wstanie, przyzwyczaić się chyba do wszystkiego...

      Usuń
  4. Doskonale Cię rozumiem. Pierwsze kilka dni w UK są najtrudniejsze. Najlepszym lekarstwem jest wtedy dużo pracy. U mnie działa i szybko klimatyzuje się na nowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na brak pracy na szczęście nie narzekam...;)

      Usuń
  5. a ja wlasnie nie potrafię zostawic Polski,
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze się tęskni za czymś lub za kimś ...
    nie ma złotego środka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie lubię pożegnań, życzę dużo sił

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem co przeżywasz. U mnie jest podobnie za każdym razem i tak jak u Ciebie - nie jest to tęsknota za krajem (choć nie powiem, bo z utęsknieniem czekam na lato i pobyt w Polsce z możliwością pływania w jeziorach czego tutaj mi bardzo brakuje) ale za rodziną tęskni się najbardziej. I mimo upływu lat, wcale nie jest łatwiej przywyknąć do tego uczucia... myślałam, że stanie się ono jakieś naturalne, a z czasem może zaniknie,ale nic bardziej mylnego - przynajmniej nie w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszych jest tych kilka pierwszych dni, kiedy człowiek jeszcze wszystko na świeżo pamięta i nie może przeboleć, że jest już tak daleko od domu....

      Usuń
  9. Trzymaj się mocno, kochana!
    Ja również na obczyźnie jestem, już od 7 lat. Tęsknię za rodziną i przyjaciółmi, ale tak już się zaklimatyzowałam, że teraz tu już jest mój dom...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam to samo, często kiedy zbliża się wyjazd z Poznania do Berlina już mam doła, a po powrocie kilka dni muszę dojść do siebie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ponad rok temu wróciłam do PL z UK a siedziałam tam ponad 5 lat :) W Londynie często bywałam :) W UK nie ma fajnych kosmetyków sa zwykłe tradycyjne ale nie po to jedziemy do UK w sumie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie po to...
      Jedno jednak trzeba przyznać, młodym ludziom na obczyźnie żyję się znacznie łatwiej. Przynajmniej ja mam takie zdanie na ten temat.

      Usuń
  12. Znam ten ból. Pamiętam jak się czułam po powrocie do Belgii ze świąt. Ale teraz już mieszkam w Polsce i paradoksalnie tęsknie za Belgią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest... Ci co długo mieszkają na obczyźnie zawsze twierdzą, że mają dwa domy, rodzinny w którym się wychowaliśmy, i ten w którym obecnie mieszkamy...

      Usuń
  13. Ja teraz jestm 400 km od domu i tesknie niesamowicie ;(
    Tez sie przeprowadzilam..
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pożegnania i tęsknota to chyba najgorsze dwie rzeczy, pozdrawiam i życzę żebyś się szybko zaklimatyzowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam jak wyjeżdzałam, na cztery miesiące do pracy do Londynu i ryczałam jak bóbr na lotnisku:) A co dopiero wyjazd na dłużej!
    Bardzo tęsknisz za swoimi bliskim, jak czytam Twoje słowa to mam łzy w oczach...Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, tęsknie bardzo...
      Jednak są telefony i internet, tak więc jestem z nimi w stałym kontakcie i to po części rekompensuje mi rozłąkę z nimi.

      Usuń
  16. Również wybrałam życie w Londynie , już od paru lat tu jestem i tydzień temu wróciłam z Polski , mam ta samą sytuacje :) Jeszcze parę dni i znów życie wróci do normy :)

    OdpowiedzUsuń