piątek, 21 lutego 2014

Ukraina

Witajcie!!
Od jakiegoś czasu śledzę sytuację na Ukrainie i to co widzę napawa mnie smutkiem ;(.
Dzisiaj jak zobaczyłam zdjęcia poległych to aż mi się łzy zakręciły w oczach.
Tylu młodych, niewinnych ludzi zginęło...
Oby ich śmierć nie poszła na marne...










[*] [*] [*]

16 komentarzy:

  1. Również śledzę wydarzenia na Ukrainie, w sumie od listopada, ale ostatni tydzień intensywniej. We wtorek i środę szłam spać prawie nad ranem.
    Przerażające. Uważam, że to jeszcze nie koniec. Ludzie nie popuszczą tak łatwo za tyle ofiar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy chociaż nadzieję, że nie będzie już więcej ofiar...

      Usuń
  2. Mam koleżanki z Ukrainy.. :'(

    [*] dla tych co odeszli..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mamy jedną znajomą z Ukrainy, która zawsze przywozi nam słodycze stamtąd ;)
      Bardzo miła z niej osoba, pracuje w UK ciężko i wszystkie pieniądze wysyła na Ukrainę aby pomóc swojej rodzinie...

      Usuń
  3. A ja nie będę się wypowiadac w tym temacie, bo moje zdanie jest trochę inne od większości więc sobie odpuszczę komentarz. Przykre jest to, że nawet we własnym kraju nie można czuć się bezpiecznie..

    OdpowiedzUsuń
  4. To straszne co wyrabia się na świecie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystkich szokuje to co się tam dzieje. i to tak blisko nas.

    OdpowiedzUsuń
  6. to smutne co się dzieje, jeszcze tak blisko nas..

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się, to przerażające i smutne, mam nadzieję, że niedługo ich koszmar się skończy...

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest coś okropnego co się tak dzieje, współczuje im bardzo, aby przyszły dla nich w końcu lepsze dni.

    OdpowiedzUsuń
  9. W Polsce coś podobnego w końcu też się wydarzy...no bo jak długo ludzie mogą żyć w takich warunkach gdzie płace stoją w miejscu a wszystko inne bardzo szybko idzie w górę? PRacujemy za grosze a debile pierdzą w stołek i mają w uj kasy i nic innego ich nie interesuje. To się kiedyś skończy i to skończy się jakąś tragedią. Widać co się dzieje, ile jest kradzieży, pobić, morderstw i samobójstw. "Sprzyjają" temu różne czynniki ale bieda i brak pieniędzy jest jednym z najgłówniejszych

    OdpowiedzUsuń
  10. To straszne co się tam dzieje. Nie mogę w to uwierzyć. I pomyśleć, że nie tak dawno Polacy walczyli o swoją wolność a Europa bezczynnie się na to patrzyła. Teraz tak samo jest z Ukrainą, i tylko my niesiemy im pomoc. To takie smutne, że ludzie nie potrafią uczyć się na własnych błędach.

    I-am-Journalist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci tam do normy ;)

      Usuń
  11. Sytuacja jest przerażająca. Byłam na Ukrainie kilka lat temu.. Piękny kraj, pełen nierówności. Nie mniej jednak zadziwiło mnie kilka rzeczy: często spotykałam pomniki Lenina, natomiast pomnik Bandery we Lwowie otoczony jest (nie wiem jak teraz, ale 3 lata temu był) świętością - pilnowany przez strażników, czczony świętością, otaczany kwiatami i zniczami. Nie można podejść i zrobić zdjęcia.. Społeczeństwo chyba nie zdaje sobie sprawy kim on do końca był.. Oprócz tego brak wody, tylko w określonych godzinach, na ulicach tony śmieci, których nikt nie sprząta, czegoś takiego jeszcze nie widziałam.. Plus ogromne biegające bezpańsko groźne psy. Do tego korupcja na każdym kroku, jechaliśmy w pociągu bez biletu ,,bo nie było miejsc". Cały pociąg był prawie pusty, a cenę negocjowałyśmy z panią konduktor, która dzieliła się ze strażnikami granicznymi. Nawet ceny znaczków na poczcie się negocjowało, bo podawane ceny za nie były kosmiczne. Przerażające toalety, nawet w restauracjach miejskich w dużych miastach - dziury w podłodze, lub bez drzwi!! sedesy jeden obok drugiego, oddzielone ściankami! natomiast na przejściu granicznym w Medyce istny terroryzm. Nigdy nie zapomnę tych godzin oczekiwania, myślałam z koleżankami, że już nie wrócimy do domu.. Ludzie - jak zwierzęta napierali jeden na drugiego! Kobiety w chustach krzyczące na nas po ukraińsku w wielkich spódnicach przemycały alkohol i papierosy do polski, ktoś się przewrócił, zdeptali go, polski strażnik wszedł na ogrodzenie, kazał się uspokoić, nikt go nie słyszał, w pewnym momencie obrócili mnie o 180 stopni, nie mogłam się odwrócić, a z przodu napierał rozhisteryzowany tłum. Bardzo nie miło wspominam te sytuacje, po wróceniu do Polski byłam szczęśliwa jak nigdy w życiu.. Dodatkowo prawie nikt nie mówił po angielsku, ich drugim językiem był rosyjski.. Nie mniej jednak mam nadzieję, że zapanuje tam spokój, bo patrząc na Kijów i Majdan, gdzie mam mam zdjęcia, były to piękne miejsca.. Jeśli jednak ponownie wybiorą Tymoszenko, która brała wielkie łapówki, a teraz udaje świętą, moja wiara w nich się skończy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieda tam aż piszczy, a teraz jak się ogląda w TV w jakich luksusach żył Janukowycz to aż człowiekowi nerwy puszczają. Jeśli chodzi o Tymoszenko to także nie jestem co do niej przekonana... Czytałam wiele o niej i niestety w większości tych artykułów jej łapówkarstwo się potwierdzało. Mam nadzieję, że wkrótce zapanuje tam spokój, a zwykli szarzy ludzie poczują co to jest żyć w wolnym kraju.
      Po Twoich przeżyciach myślę, że szybko nie zapragniesz tam wrócić, co?

      Usuń
  12. Mnie to przeraża, że żyjemy w XXI wieku i tak blisko nas dzieje się taka tragedia, a tak naprawdę nikt z tym nic nie robi. Temat jest dość ciężki i ciężko cokolwiek powiedzieć. Współczuję rodzinom, którzy stracili swoich bliskich. Ukraina jesteśmy z Wami!

    OdpowiedzUsuń