poniedziałek, 2 grudnia 2013

Winter Wonderland cz.I

Witajcie!!
Główną atrakcją Londynu w okresie świątecznym jest bez wątpienia Winter Wonderland, który co roku stacjonuje przez miesiąc w Hyde Parku. Wczoraj korzystając z w miarę ciepłej pogody, wybraliśmy się tam po raz pierwszy w tym sezonie. Oczywiście pstryknęłam dla Was kilka (no dobra kilkanaście;)) fotek.
Życzę miłego oglądania.

Jak możecie zobaczyć "zimowa kraina" jest dość spora, a atrakcje przewidziane są dla każdej grupy wiekowej.

Filmik promujący to miejsce możecie zobaczyć <tutaj>.
 Jeśli chcecie odczuć magię tego miejsca, to serdecznie polecam obejrzeć.
 
 Niektóre karuzele są naprawdę imponujące...


Grzane wino w takim miejscu to podstawa ;).



 Coś dla małych szkrabów też się znajdzie...


Jakby komuś był za zimno, to kilka minut przy takim koksowniku powinno pomóc ;)


Karuzela na którą raczej się nie wybiorę ;).


Na miejscu znajduje się także market świąteczny na którym można kupić wszystko, nawet sztuczny śnieg ;).


Jakby ktoś miał ochotę na świeżego pączusia, to jego zachcianka także zostanie zaspokojona.


Przejażdżka saniami...


Renifer nie tylko uroczo wyglądał, ale także machał głową oraz śpiewał piosenki.


Bawarska wioska dla smakoszy piwa to obowiązkowy punkt programu.


Ja jednak skusiłam się na grzane wino, a nawet dwa ;)


Bawarska wioska jest całkiem spora, można tam usiąść napić się dobrego piwa, wina czy nawet szampana. 
Można zjeść kiełbaskę z grilla, posłuchać muzyki na żywo, a nawet potańczyć.
Ponieważ my byliśmy tam wczesnym południem to miejsce jeszcze świeciło pustkami. Jednak wieczorami panuje tam taki ścisk, że o wolnym miejscu można tylko pomarzyć.  
Najwięcej uroku Winter Wonderland zyskuje zdecydowanie po zmroku, kiedy wszystko pięknie migocze i błyszczy. Jednak też właśnie wieczorami to miejsce jest najbardziej oblężone, kolejki są mega długie, a zrobienie zdjęć graniczy wręcz z cudem. 

Niebawem pojawi się kolejna porcja zdjęć z tego magicznego miejsca.

Pozdrawiam.



18 komentarzy:

  1. świetna sprawa *.*
    nie pogardziłabym takim miejscem w moim mieście

    OdpowiedzUsuń
  2. W następny weekend idę tam :-) Uwielbiam to miejsce!! Na żywo wygląda jeszcze lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jej ale pięknie ! Uwielbiam takie miejsca :) Sama zamierzam się wybrać na podobny w Leeds, mam nadzieje że jest tam równie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! Kurcze w tym roku już nie dam rady, ale chyba przez następny będę odkładać i zaciągnę tam męża. Kocham takie miejsca:) Czekam na kolejne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne! Chciałabym tam się kiedyś znaleźć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. genialne
    koniecznie musze sie wybrac do londynu

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaaale bajer ;)
    też chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale tam jest super!!! Poszalałabym sobie :P winka grzanego też bym się napiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. już sobie wyobrażam to miejsce jak cudownie wygląda wieczorem ......hmmm;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to sie mowi - bylam i pocalowalam klamke. No dobra, nie pomyslalam wczesniej ze sobotnie popoludnie to najgorsza pora ze wzgledu na tlumy. A TAKIE tlumy to zdecydowanie nie moja bajka :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne! W Berlinie mnóstwo jest takich jarmarków świątecznych, jednak nie ma takich karuzel ;) Przymierzam się do zrobienia zdjęć w jednym z takich jarmarków, jednak ja chcę spróbować wieczorem. Chociaż i tutaj wieczorami jest mnóstwo ludzi i ciężko dobrze się ustawić do zdjęć. Patrząc na Twoje zdjęcia już sobie wyobraziłam zapach tego wina i kiełbasek :P

    OdpowiedzUsuń