wtorek, 12 listopada 2013

Coś Mnie Bierze

Witajcie!!
Dzisiejszy dzień upłynął mi pod znakiem kichania. Aaaa psik! Chyba ze 100 razy dzisiaj kichnęłam. 
Do tego z nosa mi kapie i tak jakoś w ogóle dziwnie się czuję. Coś mi się wydaje, że przeziębienie puka do moich drzwi. Jakby tego było mało, mój powrót z pracy przedłużył się z powodu ewakuacji metra :(. 
Tak więc musiałam tuptać do kolejnej stacji, ta na szczęście była otwarta, jednak ścisk był taki, że ledwo żywa wyszłam z tego tłumu. Takie niestety są czasami uroki mieszkania w wielkim mieście ;(



Tak więc ja idę zrobić sobie ciepłą herbatkę i pakuję się do łóżka robić sobie okłady z kota. Tak, tak z kota, z mojego kota ;) Mówię Wam termofor z niego pierwsza klasa :))

Trzymajcie się ;)

13 komentarzy:

  1. O tak, kot na przeziębienia najlepszy :) Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nie ma jak okład z kota ;) My kociary wiemy co najlepsze dla nas w czasie choroby ;)

      Usuń
  2. życzę zdrówka :) nie daj się jesiennym chłodom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrowia w takim razie życzę! :) Mnie na razie tylko boli gardło, natomiast mój Piotr się rozchorował i mama, która u mnie była kilka dni, też chora. Myślę, że to kolejna fala jesiennych przeziębień...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie zaczęło się od bólu gardła ;( mam nadzieję, że Ciebie mimo bólu gardła choróbsko nie dopadnie.

      Usuń
  4. nie daj się chorobie...
    3maj się zdrowo :*

    OdpowiedzUsuń