niedziela, 27 października 2013

Śmiech Na Sali

Witajcie ponownie!!

Sytuacja  z życia wzięta: Mój narzeczony nago przechadza się po domu i mówi do siebie "ale ja jestem ciacho".
Na to ja do niego "chyba drożdżowe".



Śmiechu mieliśmy co niemiara :)

;)))

19 komentarzy:

  1. hahahhahhaha cięta riposta zawsze spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe :)
    teraz ja będę wiedziała co odpowiedzieć mojego TŻ, gdy będzie się sobą podobnie "zachwycał" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha :) a jaka była jego reakcja?

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahaha moj maz nie chodzi nago po domu bo twierdzi ze sasiedzi moga wszytsko widziec :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieszkaniu w kuchni też sąsiedzi mogą go zobaczyć, jednak on twierdzi, że jest takie ciacho, że co mu szkodzi pokazywać się w całej okazałości ;))
      Jednak tak naprawdę, to mój narzeczony nie paraduje cały czas na go, żeby nie było :))
      Czasami po prostu mu to się zdarza ;)

      Usuń
  5. uwielbiam takie cięte riposty :D hahaha

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha:D Też nie mogę ze śmiechu! Ja za to mam tak... że ogólnie śmieszą mnie nadzy mężczyźni:D

    OdpowiedzUsuń
  7. hehehe faceci mają poczucie humoru hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahahaha :D My kobiety to czasem wyskoczymy z takim tekstem, że naszych facetów "z papci wyrywa" jak ja to mówię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o lol ;> no co drożdżowiec bardzo dobre ciacho na śliwkach z kruszynką mniam ;) hah najważniejsze, że nie zakalec.

    OdpowiedzUsuń