poniedziałek, 28 października 2013

Huragan św. Judy

Witajcie!!
Powiem Wam, że huragan św. Judy dał nam się we znaki. 
Takie wiatru to jeszcze w swoim  życiu nie widziałam. W nocy po kilka razy się budziłam, gdyż świst i odgłosy z zewnątrz przyprawiały człowieka o dreszcze. Oczywiście rano Londyn był sparaliżowany. Prawie wszystkie linie metra zawieszone, pociągi nie jeździły, a na ulicach ogromne korki. Efekt tego był taki, że 1.5 godziny spóźniłam się do pracy ;(. No ale cóż na to poradzić, z naturą raczej się nie wygra.
Na szczęście Judy już nas opuściła, i mam nadzieję, że szybko do nas nie wróci.
Poniżej kilka zdjęć jakie znalazłam w internecie, obrazujące szkody jakie wywołał huragan.


Wiem, że teraz Judy przetacza się teraz przez część Europy.
Mam nadzieję, że jej na swojej drodze nie spotkacie.

Trzymajcie się 
;)

24 komentarze:

  1. Oj, faktycznie nie wygląda to ciekawie. Wspominali o tym w wiadomościach, ale nie zgłębiałam tematu później.

    OdpowiedzUsuń
  2. okropne szkoda :/
    dobrze, że Wy nie ucierpieliście.
    Słyszałam trochę info w wiadomościach, podobno jakaś 17-latka zginęła przygnieciona drzewem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie obeszło się bez ofiar śmiertelnych ;(

      Usuń
  3. Na mojej ulicy też kilka drzew pourywało.... wiało...i to konkretnie

    OdpowiedzUsuń
  4. nic o tym nie slyszalam,o jeej masakra jakas!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuje :( na szczęście do północnej Anglii nie dotarlo i mogłam spać spokojnie ...

    OdpowiedzUsuń
  6. W Małopolsce tak wiało, że spać nie mogłam ani ja, ani koty...

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem zaskoczona! no ale tak to jest jak się nie ogląda tv. przy żywiołach zawsze mam nadzieję, że ofiary w ludziach będą jak najmniejsze :(

    OdpowiedzUsuń
  8. horror! tu też wie, ale oczywiście nie aż tak

    OdpowiedzUsuń
  9. na szczescie do mnie nie doszla :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przebywam niedaleko Cambridge, ale aż tak nie odczuliśmy skutków huraganu, choć mnie paraliżował strach przez cały czas zagrożenia... Raz doszło do tego,ze przewrócił mnie wiatr ;-D Całe szczęście, ze już po wszystkim...
    Pozdrowienia, trzymaj się ciepło!
    Kasia, z http://simplydelicatebeauty.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i także przesyłam serdeczne pozdrowienia ;)

      Usuń
  11. wiatr to straszny zywiol potrafi wyrzadzic tyle szkod


    http://worldfullofhope.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. jej współczuje, nie lubię wiatru zbytnio...;/ a już huragan..brrr

    OdpowiedzUsuń
  13. po prostu nie wierze, tragedia. pozdrawiam z Norwegii www.katejano.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i także przesyłam serdeczne pozdrowienia ;)

      Usuń
  14. To jakaś masakra, ta wichura. Oglądałam to w niemieckich wiadomościach. Niemcy też ucierpiały, ale Brandenburgię ominęło. Jeden dzień u mnie okropnie wiało, wiatr dudnił w okna i jedno drzewo się złamało, ale nic więcej. Gorzej było w innych regionach. Ale Anglia ucierpiała najbardziej, czytałam następnego dnia w internecie, w polskich wiadomościach. Współczuję strat :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Do Szkocji na szczęście i o dziwo nie dotarł. Naprawdę masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  16. na szczęście do nas nie dotarł ... te wszystkie huragany, tornada przyprawiają mnie o gęsią skórkę. brrr ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie boję się takich wiatrów i dziękuje Bogu że u nas w Polsce nie było tego huraganu.. przykro się robi patrząc na te zdjęcia.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. ja panicznie boję się silnego wiatru, więc pewnie przy takim huraganie to bym na zawał padła : //

    OdpowiedzUsuń