poniedziałek, 29 lipca 2013

Kobiece Dolegliwości

Witajcie!!
Wczoraj wieczorem dopadło mnie zapalenie pęcherza, kto kiedykolwiek miał to wie jaki to ból.
Wczorajszą całą noc spędziłam na spacerach do łazienki, dzisiaj ze zmęczenie ledwo zwlokłam się z łózka, że o bólu nie wspomnę ;(. Niestety u mnie zapalenie pęcherza występuje średnio raz na rok, i ponieważ nie wiem kiedy i gdzie mnie złapie, zawsze w zapasie mam leki, na tą typowo kobiecą przypadłość. Dzisiaj jest już troszkę lepiej, jednak wciąż jeszcze nie idealnie...
Jeśli znacie jakieś domowe sposoby jak zapobiegać czy też pozbyć się tego dziadostwa to piszcie.
Będę Wam bardzo wdzięczna. 


Idę pod kołderkę się grzać.
Do następnego ;)

20 komentarzy:

  1. raczej tabletki, bo moja siostra ostatnio też miała i brała coś z żurawiną itp.

    anonimestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasiadówki z rumianku i ziołowy lek urosept :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rumianek dobry na wszystko.. z tym się zgodzę.. ale na takie dolegliwości pewnie jakieś leki. powodzenia:) zdrowiej;p

    OdpowiedzUsuń
  4. oj znam ten ból...:/ najlepiej dużo soków pić z cytrusów, np grapefruit, oraz wodę z cytryną i mam takie saszetki do rozpuszczania w wodzie-ale nie chce mi się iść do szafki by zobaczyć nazwę :D ale jakbyś chciała to specjalnie wstanę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam te saszetki moje się nazywają "oasis" i są genialne naprawdę działają :) Wydaje mi się, że u mnie to może być rodzinne gdyż moja babcia bardzo często łapie zapalenie pęcherza także ;(

      Usuń
    2. ciekawe z czego to się bierze...mnie tak średnio raz na 2 lata łapie...ostatnio rok temu to przechodziłam i oby już nie wróciło...saszetki pomogły i w 2 dniu już było lepiej a w 3 zniknęło:-)

      Usuń
  5. y mnie zapalenie pęcherza występowało średnio raz na miesiąc. Brałam serię leków, gdy się kończyły zapalenie wracało jak bumerang. wiem jakie to straszne, za każdym razem bardziej bolało. jestem fanatyczką właściwego ubioru, piję żurawinowe herbatki prawie codziennie, a jak nie piję to na noc zżywam żurawinę w tabletkach. Nasiadówki z jałowca pomagają, to taka domowa metoda.

    OdpowiedzUsuń
  6. idz do apteki po furalgine, bierz 3 razy dziennie po 2 tabletki, n drugi dzień będzie lepiej,

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo zdrówka życzę i jak najszybszego powrotu do formy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj biedna:( Wracaj do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, tak to jest z zapalaniem pęcherza, jak raz dopadnie,to potem tak jak właśnie mówisz, średnio raz w roku dopada...
    Spróbuj starodawnych tzw. "Nasiadówek" z rumianku, kory dębu, skrzypka, bratka.
    Do tego pij, wcinaj suszoną żurawinę przez cały czas...
    Zdrówka!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej duzo zdrowka zycze :-) polecam witamine c rozpuszczalna w wodzie w kazdym boots i tesco sa dostepne. Ja jak tylko czuje, ze mnie lapie to wypijam 2 tabletki i jest duzo lepiej:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie polecam takiej "witaminy" C ze sklepów typu Tesco, do tego rozpuszczalnej. znajdują się w niej gromy chemii. nie ma to jak witamina c w czystej postaci!

      Usuń
  11. Ojj bardzo Ci współczuje. Nigdy jeszcze tego nie miałam. Mnie za to co roku łapie grypa żołądkowa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kilka razy przechodziłam przez grypę żołądkową, niestety także okropne dziadostwo to jest ;(

      Usuń
  12. w tym roku miałam już 2 razy ;/ dziadostwo ;/ biorę wit. C a żurawina mi nie pomogła ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, współczuję i życzę, żeby szybko przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  14. tez przez dlugi czas mialam ten problem, na szczescie nauczylam sie co u mnie ten stan wywoluje- zmarzniete lub przemoczone stopy :) puki co mam spokoj

    OdpowiedzUsuń
  15. mam. weź tabletki na receptę furaginum, pobierzesz z dwa dni i przejdzie, współczuję bo znam ból

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za wszystkie dobre rady, jak fajnie, że jesteście ;))

    OdpowiedzUsuń