wtorek, 12 marca 2013

Marcowy Glossybox

Witajcie!!
Parę dni temu dotarło do mnie marcowe pudełeczko glossybox.
Tak wiec czas na małą prezentację.

Zawartość:
- Elizabeth Arde - eight hour krem (7ml)
Bardzo lubię kosmetyki tej firmy.
Krem ten co prawda mam jeż w wersji pełnowymiarowej, ale taka mała próbka także mi się przyda.
Choćby na kilkudniowe wyjazdy.  
-  Juicy Couture - próbka perfum Couture La La
Nie pamiętam jej pojemności, jednak za duża nie była, starczyła na dwa użycia.
Niestety zapach nie przypadł mi do gustu. 

- Jelly Pong Pong - kredka do ust (produkt pełnowymiarowy o wartości 12£)
Po otwarciu pudełka byłam trochę rozczarowana tym kolorem, gdyż róż na ustach (zwłaszcza w takim odcieniu) nie do końca do mnie przemawia. Jednak muszę stwierdzić że nałożona z umiarem i delikatnie roztarta daje efekt który jestem w stanie zaakceptować. 
Plusem jest także to, że  kredka dobrze nawilża, a także w miarę długo utrzymuje się na ustach.
Jestem naprawdę mile zaskoczona tym produktem.

- Nails Inc - lakier do paznokci (4ml)
Czerwony lakier wiadomo zawsze się przypada, a u mnie takowego odcienia akurat było brak. 

- Tresemme - lakier do włosów (100ml)
Jakoś mi nie po drodze z tą marką. Jakiś czas temu kupiłam suchy szampon z tej firmy i totalnie się on u mnie nie sprawdził. Jego działanie było zerowe, bubel powędrował więc do mojej koleżanki, która sobie go chwali i jest z niego zadowolona. Nie wiem czy wykorzystam ten produkt, gdyż ja z reguły nie używam lakierów do włosów. Nie lubię nosić tzw. "kasku" na głowie ;)

Jako mały bonus dołączony został mały przewodnik bo największym miastach świata ( Paryż, Londyn, Tokio itp.).


 Książeczka zawiera adresy stron internetowych miejsc, oraz sklepów które warto odwiedzić. 
Do przewodnika dołączone były także naklejki, dla których znalazłam już zastosowanie.
Ozdobiłam nimi mój kalendarz.
Teraz po małym "liftingu" wygląda tak:


I jak Wam się podoba zawartość pudełka ??

14 komentarzy:

  1. Fajny pomysł z tym kalendarzem!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się podoba jak najbardziej. Lubię czerwone paznokcie, niestety sama nie jestem w stanie sobie takowych zafundować - brak talentu malarskiego;) I fajny dodatek z postaci mini przewodnika:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi z tego pudełka przypadłby do gustu tylko lakier do paznokci i przewodnik (który uważam, że jest świetny!). Fajnie wymyśliłaś z tymi naklejkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też racja, ale jakoś nie potrafię zorganizować dnia, nie lubię wybijać się z rytmu :) Przewodnik świetna sprawa, ale po liftingu jeszcze lepszy - chetnie bym przygarnęła :P!

    OdpowiedzUsuń
  5. ALe fajna paczuszka ; )
    Obserwujemy , bo ja już ; 3
    Pozdrawiam ; **

    klaudia12-klaudunia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne, jakoś nie umiem tego glossybox ogarnąć :(


    www.cookplease.blogspot.com zapraszam na łososia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja, a przewodnik świetny jako dodatek.A ja coś słyszałam,że miała być kosmetyczka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w polskiej edycji pudełeczka była dołączona kosmetyka. Ja subskrybuję angielską wersję ;)

      Usuń
  8. Ciekawy kalendarz. Pozdrawiam już obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. lakier ma piękny intensywny kolor lubię takie czerwienie i również nie używam lakierów do włosów... a kalendarz po "liftingu" rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny ten kalendarz po liftingu! Bardzo mi się podoba również lakier. Moj ulubiony kolor lakieru do paznokci to właśnie taka winna czerwień.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawa zawartość, fajny kalendarz:)

    OdpowiedzUsuń