sobota, 2 lutego 2013

Moja Afryka cz. I

Witajcie!
Moja fascynacja Afryką na dobre zaczęła się chyba od przeczytania książki "Biała Masajka". 
Lektura tak bardzo mnie wciągnęła, że wręcz nie mogłam oderwać się od niej.
Następnie obejrzałam ekranizację tej książki, która tez mi się bardzo spodobała.
Po zapoznaniu się z tymi dwoma pozycjami zaczęłam marzyć o wyjeździe do Afryki, a zwłaszcza do Kenii. W między czasie wpadłam mi w ręce książka "Żegnaj Afryko", która jest kontynuacją dalszych losów "Białej Masajki".
Aż wreszcie w ostanie wakacje moje marzenie się spełniło, i w lipcu siedziałam w samolocie który właśnie zmierzał do kraju który tak bardzo chciałam odwiedzić. 



Zanim jednak podróż doszła do skutku musiałam wystąpić o wizę, następnie przyjąć zalecane szczepionki oraz na dwa dni przed wylotem zacząć przyjmować tabletki przeciw malarii.
Sam lot wspominam bardzo przyjemnie, podróżowanie pierwszą klasą to sama przyjemność. Osiem godzin lotu minęło bardzo szybko. 
Po wylądowaniu na lotnisku w Nairobi przeszliśmy odprawę celną. Zostały nam pobrane odciski palców, oraz zrobiono zdjęcia twarzy. Następnie po odebraniu bagaży udaliśmy się do kolejnej odprawy, gdyż z tego samego lotniska mieliśmy kolejny lot do Mombasy.
Pierwsze co mnie zaskoczyło to to, że przy wejściu zobaczyłam tabliczkę z której wynikało, że jeśli posiada  się jakąkolwiek broń przy sobie ( pistolet itp.) to należy ją w tym miejscu zostawić, gdyż wniesienie jej na teren lotniska jest surowo zabronione. Oczywiście wywołało to uśmiech na twarzy mojej jak i moich towarzyszy.
Oczywiście nasze bagaże zostały prześwietlone, co ujawniło, że w mojej walizce znajduje się kilka paczek baterii. Pracownica lotniska spojrzała dziwnie na mnie, zapytała się ile tego mam, i widząc moje zaskoczenie na twarzy machnęła ręką i powiedziała "ok, no problem".
Do tej pory nie wiem o co jej chodziło.
Następnie czekała nas kontrola osobista, którą przeprowadzało dwóch młodych upalonych zielskiem, ledwo trzymających się na nogach kolesi :) Ich zainteresowanie naszą osobą było tak małe, iż myślę, że bez problemu dałoby się coś przemycić. Oczywiście nikt z nas tej sytuacji nie wykorzystał. Przynajmniej tak mi się wydaje ;)
Następnie czekał nas godzinny lot do Mombasy. Mimo iż także lecieliśmy pierwszą klasą, czułam się tak, jakby to był zwykły lot rejsowy. Jedyne udogodnienie to darmowe orzeszki i napoje. Około godziny 24 w nocy  wylądowaliśmy w Mombasie i wtedy chyba na dobre zaczęła się moja przygoda z Afryką.

Ostatnio przeglądając katalog z książkami natknęłam się na kolejne części "Białej Masajki".
Oczywiście nie zastanawiając się długo zamówiłam je, i właśnie wczoraj do mnie dotarły.
Tak więc już wkrótce znowu zawitam do Afryki. Niestety tym razem będzie to podróż tzw. "czytelniacza".



Mam nadzieję, że początek mojej przygody z Afryką przypadł Wam do gustu. 
Ciąg dalszy nastąpi...
;)

22 komentarze:

  1. Czytałam "Białą Masajkę" :) Nie wiedziałam, że jest druga część historii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niecierpliwie czekam na ciąg dalszy Twoich opowieści :) Przeczytałam wszystkie książki Corinne. Obejrzałam także film. Muszę przyznać, że jej historia mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :) Ciąg dalszy mojej historii pojawi się na dniach ;)

      Usuń
  3. :)takie podróże na nieznane kontynenty zawsze przynoszą dużo radości i niezapomniane wrażenia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałąm białą masajkę, świetna jest i drugi tom też. A jak przecyztałam to zobaczyłam afisz że jest w kinie! Film białą masajka i oglądałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Biała Masajka- oglądałam film fantastyczny więc książkę bym z chęcią przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że książka jest fajniejsza mimo iż film także do kiepskich nie należał

      Usuń
  6. ja oglądałam film, to juz nie bede czytała, bo nie lubie czytac po obejrzeniu, ale film fajny, ale dalsze czesci nie sa jakies naciagane? wydaje mi sie, ze wszystko skonczyło sie tak jak powinno i był to film w pewnym sensie ku przestrodze mieszania sie kultur, o czym jest w dalszych czesciach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam dopiero dwie pierwsze części, w drugiej części poznajemy dalsze przygody bohaterów i ich zmagania z codziennością która nie zawsze jest taka jakby chcieli. Za kolejne części zabiorę się już niebawem ;)

      Usuń
  7. oglądałam film - przepiękny :) zazdroszcze takiej wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne książki, przeczytałam wszystkie :) Niestety film nie tak dobry.
    Zapraszam, http://podrozowacznaczyzyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Więcej postów dotyczących Twoich podróży ;)cudownie czyta się takie wspomnienia i koniecznie pokaż jakieś zdjęcia z Afryki. Film "Biała Masajka" cudowny, bardzo wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia na pewno pokażę.
      Kilka możesz zobaczyć w tym poście http://www.blogowyswiat.blogspot.co.uk/2012/08/wspomnienia-z-wakacji.html

      Usuń
  10. Zazdroszczę Ci Twojej afrykańskiej przygody! Ale mam nadzieję, że mnie również kiedyś uda się pojechać do Kenii lub Tanzanii, a najlepiej do obu tych krajów!
    Pozdrawiam
    AsiaB

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również po przeczytaniu "Białej Masajki" i kolejnych części zakochałam się w Afryce :-) Ta miłość trwa już ze 2 lata i nie słabnie... może kiedyś uda mi się odwiedzić "Czarny Ląd" :-)
    Pozdrawiam
    Monia
    Ps. Obserwuję i zapraszam również częściej do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacja!! Bardzo zazdroszczę i nie mogę się doczekać dalszego ciągu- najlepiej z dużą ilością zdjęć!! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ciekawa pasja:) polecam przeczytanie 'Kwiat pustyni'-Dirie Waris oraz obejrzenie filmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam dwie części.
      Film także oglądałam jednak nie za bardzo mi się podobał.

      Usuń
  14. Od kiedy pamietam Afryka byla moim marzeniem...jako mloda nastolatka zobaczylam zdjecie wodospadow Wiktorii i przepadlam. Setki godzin spedzonych na czytaniu, tysiace zdjec. Moje marzenie roslo!
    AAfrykanskie marzenie ziscilo sie kilkukrotnie a i milosc do Afryki troche oslabla.
    Zawsze podrozuje sama i na wlasna reke - stad moze inne doswiadczenia. Pierwszym skojarzeniem na mysl Afryka jest Maur, ktorego spotkalam w jednym z afrykanskich portow. Zapytal mnie, po co ja, taka mloda, ladna, z Europy sama sie szwedam po takich miejscach. Ja natchniona odpowiedzialam "Afryka jest tak piekna". Spojrzal na mnie, usmiechnal sie smutno i powiedzial "Heh..piekna...Afryka jest glodna i brutalna". Tylko w Afryce doswiadczylam okropnego strachu o swoje bezpieczenstwo i zycie. O wiele bezpieczniej i komfortowo czulam sie w krajach arabskich (czy to afrykanskich arabskich, czy bliskiego/dalekiego wschodu) niz w Afryce.

    Mimo to, Afryka zajmuje szczegolne miejsce w moich wspomnieniach, marzeniach. Kiedys tam wroce. Ale inaczej.
    No dobra! Koncze swoje afrykanskie zale ;)

    A co do Bialej Masajki - przeczytalam wszystkie czesci. Gdyby nie to, ze to historia prawdziwa, to posypaly by sie tu gromkie slowa :D Chyba zbyt twarto stapam po ziemi, zeby zrozumiec uczucie/milosc/zwiazek ludzi z absolutnie roznych kultur, niemajacych wspolnego jezyka itd..
    Natomiast podobaly mi sie jej pozniejsze losy, kiedy jako matka i sporo silniejsza kobieta, walczyla o swoje!

    Ups! chyba jestem w mniejszosci z moimi opiniami ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja bardzo proszę o posta na ten temat :)
      co do ostatniej opinii - oczywiście podzielam Twoje zdanie, pewnie nie ja jedyna. jednak wachlarz ludzkich zachowań i potrzeb jest tak szeroki, że wszystko jest możliwe ;)

      Usuń
  15. Zaliczyłam wszystkie 4 książki :) Są cudowne! Afryka to również przeogromne moje marzenie. Tak wielkie, że nie realizuje go z obawy, że jestem niewystarczająco przygotowana i mogłabym coś przeoczyć i później żałować :D
    czekam na ciąg dalszy historii :)

    OdpowiedzUsuń