środa, 5 grudnia 2012

Nowy Potomek Na Brytyjskim Dworze

Hejka!!

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii od kilku dni żyją radosną nowiną, jaką jest ciążka Kate Middelton.
Wszyscy o tym mówią, wszystkie gazety o tym piszą, po prostu istny szał ;)




Dzisiaj miałam okazję przechodzić koło szpitala w którym przebywa Kate.
Fotoreporterów i wozów transmisyjnych pełno.
Paparazzi siedzą na chodniku z laptopami na kolanach i na bieżąco sprawdzają czy przypadkiem rzecznik rodziny królewskiej, nie ujawnił nowych informacji, na temat stanu zdrowia Kate.
Oczywiście każdy z nich  liczy na to, że uda mu się zrobić fotkę osób odwiedzających ją.
Ja też zabawiłam się w paparazzi i  zrobiłam dla Was też kilka fotek. 



Normalnie tylko stawać za kamerą i kręcić ;)



To coś długiego to kamera wysunięta z wozu transmisyjnego.
Ach ta dzisiejsza technologia ;)


Drabiny mają zapewnić fotoreporterom lepszy widok.
W tle możecie zobaczyć wejście do szpitala i dwóch policjantów pilnujących aby żadna nie powołana osoba, nie dostała się do wewnątrz.

Niestety nikogo z rodziny królewskiej nie widziałam.
Tak więc zdjęć Williama póki co nie będzie ;) 
Na koniec jeszcze mój dzisiejszy poranny widok z okna.
Tak, dobrze widzicie miałam małą namiastkę śniegu dzisiaj rano.
Oczywiście po godzinie nie zostało po nim ani śladu.
No cóż, lepszy rydz niż nic.

A jak tam u Was??
Macie śnieg za oknem ??


16 komentarzy:

  1. Ja nawet nie wiedziałam, że ona jest w ciązy ;D Śnieżku rano było, a teraz już nie ma w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. zadziwia mnie ten szał medialny wokół tej pary :)
    słyszałam że są zakłady dotyczące płci wagi itd dziecka!

    Pozdrawiam
    Agga

    OdpowiedzUsuń
  3. aż taka szopka tam jest? chore, współczuje jej tych 9 miesięcy presji, ja bym się odcięła od tego wszystkiego do czasu rozwiązania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą, przed nią naprawdę ciężkie 9 miesięcy

      Usuń
  4. Ja jestem w delegacji 600 km od domu i tu jest śnieg :) No, ale w końcu jestem w górach!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, nie zazdroszczę Kate.Ja mam problem jak już jedna osoba mi się bacznie przygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie dzisiaj na lekcji angielskiego w collegu rozmawialiśmy o psikusie jaki australijscy prezenterzy zrobili parę dni temu dzwoniąc do szpitala i pytając się o stan Kate. całość można wysłuchać na yt i zrobiła się z tego całkiem niezła afera. http://www.youtube.com/watch?v=wa5JQC8VNdw

    strasznie strasznie im współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie tak samo jak u ciebie -w luton mieszkam ;d. teraz cala anglia ta ciaza zyje;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie szał hehe Jedyne co mi się podoba to sprzęt paparazzi, ja bym go do czego innego wykorzystała, no ale to jest ich praca. Pozdrawiam :Panią Reporterkę :*:* Twój reportaż i tak mi się podoba nawet bez rodziny królewskiej;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jak zobaczyłam tych reporterów stojących na drabinach to się zmartwiłam. Matko toz ile można stac na drabinie, ale czego się nie robi dla dobrego zdjęcia.
    U nas za to śniegu nawet za dużo, moze wyślemy Ci troche :P

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas w PL tez jest troszke sniegu, ja sie ciesze,poniewaz bardzo lubie zime:)pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie słyszałam o pielęgniarce Kate... :( Strasznie smutna historia..
    Parze książęcej życzymy jednak dużo szczęścia.. i troszkę spokoju od reporterów...
    Pozdrawiam
    AsiaB

    OdpowiedzUsuń
  13. hah a ja już czytałam, że to mają być bliźniaki ;D faktycznie szaleństwo z tą ciążą księżnej jednak najbardziej szkoda mi tej pielęgniarki...

    OdpowiedzUsuń
  14. jejku, patrzę na te zdjęcia i myślę sobie: jak to fajnie być szarą myszką :D

    OdpowiedzUsuń