poniedziałek, 12 listopada 2012

Ślubne Multi-Kulti

Hejka!!
Dzisiaj będzie trochę z innej beczki.
Mieszkając w metropolii gdzie jest prawie 8 mln mieszkańców  z różnymi narodowościami człowiek spotyka się niemal wszędzie. Sama bardzo lubię poznawać obyczaje innych kultur, podpatrywać ich zwyczaje i upodobania. Wiadomo, co kraj to obyczaj.
Tak więc dzisiaj będzie o obyczajach weselnych z różnych stron świata.




Maroko
Marokańska panna młoda w trakcie wesela jest noszona na specjalnej lektyce przez mężczyzn, a swój strój zmienia nawet siedem razy. Tradycyjnym elementem wesela jest porwanie panny młodej przez pana młodego.

Nigeria
Panna mloda w trakcie wesela jest obdarowywana dolarami, są one wróżbą na pomyślne i dostatnie życie.

Izrael
Tradycja żydowska nakazuje sporządzenie umowy zaręczynowej, w której wymienione są  powinności i obowiązki obojga małżonków. Narzeczeni nie widzą się kilka dni przed ślubem, w tym czasie poszczą. Zaślubiny odbywają się w synagodze. W dniu ślubu goście tytułują ich "król i królowa" i przez kolejny tydzień traktowani są jak królewska para.

Indie
Indyjskie wesele może trwać nawet kilka dni. Ślub hinduski to ceremonia barwna i wystawna. Panna młoda ubrana jest w białe lub czerwone sari i zgodnie z tradycją maluje ręce i nogi henną. wierzy się , że im dłużej tatuaż utrzymuje się na ciele tej kobiety, tym lepiej będą ja traktować teściowie. Wszyscy goście podczas ceremonii są boso.

Anglia
Podczas angielskiego ślubu w kościele są "flower girls" czyli dziewczynki rozsypujące płatki róż w drodze do ołtarza. Panuje przekonanie, że pierwsze z małżonków, które po ślubie coś kupi, będzie dominowało w związku, dlatego istnieje zwyczaj, że panna młoda kupuje od świadkowej szpilkę. Wesele angielskie to skromny poczęstunek. Zwykle jest to obiad, deser i lampka szampana czy też wina. Para młoda nie sponsoruje gościom alkoholu, więc o północy sala świeci pustkami.

17 komentarzy:

  1. Ja to bym chciała połączenie sypiących dziewczynek z parą królewską ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy post! podoba mi się tradycja w Maroku (7 razy zmienia strój) :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Angielskie wesele miałam okazje zobaczyć - i byłam w szoku, ponieważ tak strasznie różni się od naszego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie by na lektyce nie unieśli :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super informacje, aż miło się czytało. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. przyjemny post :) ja swoj slub mam juz za soba :)
    ps. nominowalamm Cie do taga

    OdpowiedzUsuń
  7. no ja wlasnie najczęściej robię telefonem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też bym chciała aby dziewczynki mi sypały kwiatki ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. prowadzisz na prawdę ciekawego bloga:)
    Obserwujemy? daj znać
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie jest się dowiedzieć czegoś nowego ;)) :*:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za komentarz.A szkoda, bo jak dla mnie skrzyp jest skuteczniejszy od pokrzywy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Kto by pomyślał, Anglicy przecież są acy otwarci do alkoholu, a na ślubie taki numer :)

      Usuń
  12. co kraj to obyczaj ;) haha i tak dla mnie nie do przebicia jest Moje Wielkie Cygańskie Wesele na TLC ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post. Lubię taki przegląd kulturowy:)Chętnie dołączam do obserwatorów, a jeśli masz ochotę to zapraszam do mnie: http://lifegoodmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń